Menu

Poważne gafy za granicą - trochę kultury w obcych kulturach

Poważne gafy za granicą - trochę kultury w obcych kulturach
Agra, Indie. Na zdj. Tadź Mahal - indyjskie mauzoleum wzniesione przez Szahdżahana z dynastii Wielkich Mogołów, na pamiątkę przedwcześnie zmarłej, ukochanej żony Mumtaz Mahal. Obiekt bywa nazywany świątynią miłości. (Fot. Getty Images)
Podróże w rozmaite zakątki świata stały się sposobem na relaks i na życie, towarzyszą biznesom i sprawiają, że granice najbardziej odległych zakątków zacierają się, tworząc na ziemi jedną, wielką, globalną wioskę. Ma to oczywiście niezliczoną ilość plusów - ale dziś nie o nich.
Reklama

Dziś o tym, jak podróżować, żeby nie urazić mieszkańców w krajach, które choć lokalizacyjnie są nam bardzo bliskie, to już kulturowo nieco obce, i w których – jak się okazuje – pozornie niewinny gest może oznaczać poważne faux pas.

Zakładamy, że obyty podróżnik wie, kiedy ugryźć się w język, by nie powiedzieć o dwa słowa za dużo. Trudniej jest z językiem niewerbalnym. Nauczeni gestów, używamy ich często dość automatycznie i odruchowo. Tymczasem ich znaczenie bywa bardzo odmienne.

Ateny, Grecja. (Fot. Getty Images)

Wyspy Greckie

Znany nam z lokalnego podwórka gest kciuka podniesionego ku górze, który oznacza w naszej kulturze, że jest OK, w Grecji wywołuje obrazę. A i to w najlepszym wypadku, bo w gorszym – jeśli rozmówca jest porywczy, może doprowadzić do awantury. Uniesiony do góry kciuk jest tam bowiem poważną zniewagą (tak samo z resztą w Rosji, Australii, na Bliskim Wschodzie, w Zachodniej Afryce i na Sardynii). A kiedy już niechcący uniesiesz kciuk ku górze, rozmówca się rozzłości, a ty będziesz próbował go uspokoić – nie rób tego rozłożoną dłonią unoszoną do góry – to Greka obrazi i rozwścieczy jeszcze bardziej.

UK

Kolejny gest i kolejny kraj odwiedzany chętnie przez Polaków. Kto z nas nie zna gestu victoria, triumfu Solidarności – czyli palca wskazującego i środkowego, ułożonych w charakterystyczne V? Tymczasem, w Wielkiej Brytanii ten właśnie gest, przy jednoczesnym ułożeniu zewnętrznej strony dłoni w kierunku rozmówcy oznacza dokładnie to samo, co środkowy palec… Warto wziąć to sobie do serca, zwłaszcza podczas zamawiania drinków, czy przywoływania kelnera do stolika. Co więcej, rozmawiając z Anglikiem należy wyjąć ręce z kieszeni – uznawane jest to za demonstrację braku szacunku.

No i zostając jeszcze na chwilę przy Wyspach, kilka słów na temat posiłków w miejscach publicznych i w towarzystwie Anglików. Oczekiwanie na posiłek to czas miłej, relaksującej rozmowy, ręce powinny wówczas spoczywać na kolanach (najlepiej własnych) – absolutnie nie na stole. Zupa, którą w Polsce zwykliśmy zjadać całą powierzchnią łyżki, w UK spijana być powinna subtelnie z boku łyżki – w przeciwnym razie zostaniemy ocenieni jako... nieokrzesani.

Hiszpania

Hiszpańska natura i gorące serca dyktują zasady w stosunkach interpersonalnych. Przyzwyczajeni do pewnego dystansu, możemy poczuć się niepewnie w sytuacjach powitań i pożegnań z Hiszpanami. Lubią skracać dystans, gestykulować i bardzo swobodnie i bez skrępowania okazywać sympatię. Nawet mało znanym sobie osobom. Wystarczy więc krótka rozmowa o pogodzie i możesz zostać pożegnany pocałunkiem w policzek. Na ów fakt szczególną uwagę winny zwrócić panie, które mylnie odbierają czasem te formy zażyłości, przypisując im znaczenie damsko-męskie. Tymczasem, dla Hiszpana całus w policzek, przytulenie się i poklepanie po plecach, czy poklepywanie po ramieniu podczas uścisku dłoni – to takie zwyczajne, serdeczne cześć.

Paryż, Francja i słynna wieża Eiffela. (Fot. Getty Images)

Francja

Tytułem wstępu i wyjaśnienia – we Francji posiłki i jedzenie to nie tylko kwestia zaspokojenia głodu, kuchnia i jej celebracja to coś bardzo ważnego i traktowanego z wyjątkowym pietyzmem. Nie spożywaj więc jedzenia w pośpiechu, idąc ulicą. Siedząc z Francuzem przy stole, delektuj się wraz z nim chwilą, nie dotykaj sztućców ani talerza, zanim ktoś powie „bon apetit”. No i nigdy, przenigdy nie używaj gestu – palca wskazującego zagiętego w kierunku kciuka w kształt kółka – w naszej kulturze oznacza ni mniej, ni więcej – jak OK! We Francji jednak ma konotacje negatywne.

Portugalia

W gorącej i skąpanej słońcem Portugalii niezwykle łatwo obrazić pełnych temperamentu kucharzy. Portugalczycy lubią jeść, a zawód kucharza jest tam profesją niezwykle szanowaną. Oni sami zaś (kucharze), stali się pewni swego. Dlatego okazanie im braku zadowolenia i krytyka przygotowanych przez nich specjałów nie jest odbierana neutralnie. Raczej nie proś więc o przyprawy, znieważając smak kucharza, żeby poprawić po nim poziom dosolenia czy ostrości.

Kolejnym, ciekawym z naszego punktu widzenia, zjawiskiem jest podejście do punktualności. Ani Portugalczycy, ani Włosi, ani Hiszpanie nie pojawiają się na spotkaniach zgodnie z czasem. Ba, spóźnienie jest dobrze widziane.

W Portugalii dobrze jest dodatkowo uspokoić ręce – starając się nie gestykulować, dla tej narodowości to objaw niezdrowego zdenerwowania. Odwiedzając natomiast portugalski dom, nie zapomnij o upominku dla gospodarzy. No i na koniec – nie porównuj Portugalii do Hiszpanii – to duża ujma.

Londyn, Buckingham Palace. (Fot. Getty Images)

Włochy

Tu jedzenie jest również istotnym elementem życia. Traktowane jest jako okazja do spotkania, nadrobienia towarzyskich zaległości, spędzenia czasu z bliskimi i znajomymi i dobra zabawa. Dłonie podczas posiłku trzymaj na sole, i nigdy – pod żadnym pozorem – nie nawijaj makaronu na widelec wspomagając się łyżką.

Uważaj na czarny kolor – nie pakują tak prezentów i raczej dla bezpieczeństwa trzymaj się od niego z daleka. To kolor żałoby – podobnie jak w Polsce, dużo silniej jednak kojarzony ze śmiercią niż na naszym podwórku. Gospodarzom przynosi się również prezenty, tu jednak nikt nie zadowala się upominkiem, kupuje się raczej drogo i porządnie. No i tu także skraca się dystans międzyludzki. Całowanie, przytulanie, poklepywanie – jest na porządku dziennym, również w relacji mężczyzna-mężczyzna, co dla panów z pięknego kraju nad Wisłą bywa kłopotliwe w odbiorze.

Rosja

Na wstępie należy pamiętać, że ludzie są otwarci i przyjaźni. Trzeba jednak zwrócić uwagę na drobne niuanse. Idąc na spotkanie z kobietą lub odwiedzając w domu, dajemy często pani kwiaty. To miły gest, który również w Rosji zostanie odebrany pozytywnie. Zdarza nam się jednak kupować zupełnie przypadkową liczbę kwiatów, choć teoretycznie i w Polsce należy dawać zawsze liczbę nieparzystą. Ale o ile u nas kobieta najpewniej machnie na to przysłowiową ręką, to już w Rosji będzie to poważnym nietaktem. Parzysta liczba kwiatów jest zarezerwowana tylko i wyłącznie na pogrzeby. A nie chcemy, żeby gospodyni lub dama, zaproszona na randkę sądziła, że wysyłamy ją w ostatnią drogę.

Kraje arabskie

Tu szczególnie należy pilnować rąk i pamiętać zasadę, iż lewa dłoń służy do higieny w toalecie, jest uznawana za nieczystą i absolutnie nie można nią dotykać ludzi. Z tych samych powodów nie można również jeść lewą ręką (dotykać jedzenia), ani podawać żadnych przedmiotów. Ta sama zasada tyczy się także krajów hinduistycznych i muzułmańskich.

Pieczołowicie należy także chować stopy. W nawiązaniu do minionych czasów, kiedy chodziło się boso, spód stóp uznawany jest za brudny i niegodny oglądania. Pokazywanie ich publicznie jest więc traktowane jako wyraz pogardy i obraza dla obserwatorów. Szczególną uwagę należy tu także zwrócić na publiczne okazywanie czułości. Za pocałunki w Arabii Saudyjskiej grozi 120 batów, w Emiratach Arabskich czekają równie poważne kary.

Hong Kong. (Fot. Getty Images)

Azja

Tu kulturowo nieco nam dalej – tym bardziej więc należy zachować ostrożność. Siedząc przy stole, nie nalewaj sobie sam żadnych napitków – uzupełnij szklankę sąsiada – on odwdzięczy się tym samym. Jeśli zaczniesz od siebie, zostaniesz potraktowany jako pazerny chytrus. W odróżnieniu od wielu innych kultur, należy tu odmówić sobie przyjemności zostawiania napiwków – w Japonii obrazimy w ten sposób kelnera, w Chinach natomiast jest to traktowane jako przestępstwo.

W Tajlandii należy zachować dystans – nie wolno dotykać niczyjej głowy. Ma to znaczenie na ulicach, kiedy do turystów potrafią podchodzić zaciekawione dzieci – głowa w Tajlandii jest święta, a dotykanie jej uznawane za obrazoburcze. Szczególnie uważaj na króla i jego rodzinę – nie depcz banknotów z ich wizerunkiem, nie opowiadaj dowcipów i poważnie traktuj deklaracje mieszkańców o wielkiej, dozgonnej miłości do króla. Łamanie tych zasad, oprócz tego, że jest sankcjonowane prawnie, stanowi poważną ujmę i obrazę mieszkańców.

Emocje trzymaj na wodzy – nie uśmiechaj się na zdjęciach z buddyjskimi posągami – wiara jest bardzo poważnym aspektem ich życia. Natomiast w każdej – bez wyjątku – sytuacji, trzymaj nerwy i emocje w ryzach – w każdej z azjatyckich kultur brak samokontroli uznawany jest za ogromną i bardzo źle widzianą słabość charakteru.

Ile państw, tyle kultur. W zasadzie można byłoby znaleźć takie niuanse w każdym kraju na świecie. Wszędzie jakieś zachowania są gorzej lub lepiej odbierane i wszędzie w jakiś sposób (zwykle dość prosty) można urazić mieszkańców. Dlatego namawiamy gorąco do zgłębiania tajemnic kultur i odkrywania ich różnorodności. A już obowiązkowo, do zapoznania się z prawidłami kraju przed wyruszeniem do niego w podróż. Bo choć czasem drobne faux pas zostanie potraktowane z przymrużeniem oka, to mimo wszystko bardzo często przysporzy bardzo poważnych problemów...

Źródło: www.pansamolocik.pl

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.31 / 16

Komentarze


  • Zenek
    5 kwietnia 2017, 22:24

    Dziekuje za info, od dzisiaj bede zawsze podawal pieniadze w sklepie lewa reke. Nie ze zlosliwosci ale raczej aby pomóc innym przelamywac ich bariery.

  • Kama
    7 kwietnia 2017, 20:53

    Widze ze o krajach Arabskich to Malo wiesz .... Lewa ręka dobre mam męża muzulanina bylam wszendzie ale twoje wywody są bardzo slabe dawno tak się nie usmialam

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 15.06.2018
GBP 4.900 złEUR 4.280 złUSD 3.692 złCHF 3.706 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.