Menu

Naukowcy: Amerykański angielski opanowuje świat

Naukowcy: Amerykański angielski opanowuje świat
My wolimy "porridge" od "oatmeal"... (Fot. Thinkstock)
Dane dowodzą, że amerykanizacja języka angielskiego rośnie na całym świecie.

Nowe badania wykazują szybkość, z jaką amerykańska wersja języka angielskiego rozprzestrzeniła się na cały świat - a jego oddziaływanie słychać także na terenie Wielkiej Brytanii. Być może ta zmiana kulturowa nie dziwi nikogo, jednakże nowe badania uwydatniają prędkość, z jaką angielski rozprzestrzenia się na całym świecie.

W książce "Upadek Imperium: Amerykanizacja j. angielskiego" przeanalizowano 15 milionów zdigitalizowanych książek, które wydano od 1800 do 2010 r. oraz 30 milionów tweetów. Autorzy wypatrywali różnic w słownictwie (eggplant - aubergine, czy liquor store - off-licence), a także i w pisowni (estrogen - oestrogen, travelling - traveling).

Odkrycia różnią się w zależności od ich położenia. W Madrycie, Paryżu, Amsterdamie, Berlinie i innych zachodnioeuropejskich miastach amerykańska wersja angielskiego przewyższa w słownictwie, pomimo historycznej normy brytyjskiej wersji języka. Dla kontrastu, w krajach Wspólnoty Brytyjskiej Commonwealth, takich jak Południowa Afryka, Australia i Nowa Zelandia na słodycze mówi się nadal sweets (brytyjskie), a nie candy (amerykańskie).

W znacznej części Europy amerykańskie słownictwo bardziej przeważa, niżeli jego pisownia. Taki trend zachodzi także w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy mogą okazjonalnie powiedzieć rubber band zamiast elastic band, aczkolwiek nie doszukamy się zmiany słowa moustaches na mustaches. Autorzy przypisują te zmiany wpływowi amerykańskiego przemysłu telewizyjnego oraz filmowego.

Według hinduskiego lingwisty Braj Kachru, istnieją trzy kręgi języka angielskiego.

Jest krąg wewnętrzny, w którym angielski jest używany jako natywny (UK i Irlandia - dla przykładu). Mamy także zewnętrzny krąg, w którym znajdują się osoby, które używają angielskiego jako drugiego (Południowa Afryka, Indie) oraz rozprzestrzeniający się krąg, gdzie w jego obrębie znajdują się osoby, które posługują się nim jako językiem obcym np. do celów biznesowych (Portugalia, Finlandia, Rosja). Badacze wzięli pod lupę 30 krajów z każdego kręgu i badali, jak bardzo spolaryzowana jest ich znajomość angielskiego, od -1 (czysty brytyjski) do +1 (typowy amerykański).

Używając bazy książek Google, autorzy także przestudiowali ewolucję pisowni i słownictwa z okresu dwóch ostatnich stuleci. Spostrzegli ciekawy trend przebiegający w czasie. Otóż wyodrębniła się zmiana trendu w obrębie ostatnich 20 lat i koresponduje ona z okresem po upadku muru berlińskiego i zakończenia zimnej wojny, pozostawiając Amerykę jedynym supermocarstwem.

Jednak te dane odbiegają od dokładności. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że dane mogą być wypaczone z powodu użytkowników Tweetera, którzy są młodsi, znacznie bardziej wykształceni i aktywniejsi politycznie aniżeli cała populacja, a do tego autorzy akcentują, że książki pisane są przez elitę kulturową.

Z pewnością globalizacja świata sprzyja wymieszaniu obu wersji angielszczyzny, co można obserwować choćby mieszkając w Londynie, gdzie mieszają się języki całego świata.

Tymczasem lingwistyczna batalia nad tym, czy przyszłe pokolenia będą na owsiankę mówiły oatmeal czy pozostaną przy brytyjskim porridge, trwa...

Tłumaczenie na podstawie artykułu: „Do you want fries with that? Data shows Americanization of English is rising”, który ukazał się 13 lipca 2017 roku na stronie internetowej "The Guardian".

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.82 / 11

Komentarze


  • Britisz
    23 września, 20:48

    wot a dej coking ebalt ?? !

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 20.10.2017
GBP 4.722 złEUR 4.245 złUSD 3.597 złCHF 3.660 zł

Sport


Reklama