Menu

Najdziwniejsze zawody świata

Najdziwniejsze zawody świata
Któż nie chciałby testerem łóżek?... (Fot. Thinkstock)
Niewątpliwie jednym z najbardziej budzących wstręt zawodów jest... masturbator bydła. Oczywiście, że pracę to wykonywać może maszyna, jednak stymulacja ręczna wydaje się być ceniona przez ludzi, którzy zatrudniają tego rodzaju "specjalistów".

Dorosłe życie to nic innego jak monotonia - wstać, zjeść, iść do pracy, zjeść, iść spać. Odbębnić swoje, dostać wypłatę co miesiąc, opłacić rachunki, pozwolić sobie na szaleństwo typu remont, czy egzotyczne wakacje. I tak codziennie, od ósmej do szesnastej. W biurze, na budowie, w sklepie, na kasie.

Czujesz się znudzony swoją dotychczasową pracą? Może czas, aby się przekwalifikować albo przełamać strach, pozbyć się obrzydzenia? Do niektórych zawodów nie wymaga się specjalnych umiejętności czy wykształcenia, a nawet.... Całkiem możliwe, że kilka z tych rodzajów zatrudnień mogłoby przypaść do gustu większości z nas.

Oto najdziwniejsze zawody na świecie, dające nie tylko dochody, ale także inne profity:

Tester nietuzinkowy
Zawód testera kojarzy się przede wszystkim z perfumami czy odświeżaczami powietrza. Ogólnie sama już nazwa tożsama jest dla nas z czymś miłym. Można delektować się nowymi zapachami, płynami, jedzeniem. To brzmi jak łatwy pieniądz, który w dodatku zdobywa się w przyjemny sposób. Bo co jest złego w testowaniu win dla kogoś, kto uwielbia jego smak i wieczorami sięga po lampkę tego trunku? Czy, co lepsze według mnie - testowanie gum balonowych, czy czekolady? Pewien niemiecki dom publiczny umieścił nawet ogłoszenie, w którym poszukiwał testera swojego interesu... najlepiej z doświadczeniem.

Miłośnicy przekąsek polubiliby taką pracę... (Fot. Thinkstock)

Z tej kategorii na pewno przypadnie nam do gustu tester jakości chipsów - czyli osoba zajmujaca się zawodowo eliminacją niezgodnych z wytycznymi przypadkami przypalonych, niedosmażonych, nieforemnych „odpadków"- czyli nie nadających się do spożycia. Taki kontroler jakości jest niezwykle istotny przy produkcji popularnych marek słonej przekąski.

Mniej już będzie się nam podobać tester karmy dla zwierząt, jednak i taki musi istnieć. Przecież nasze pupilki nie powiedzą, co im nie smakuje i dlaczego. W związku z tym to oryginalne stanowisko proponowane jest ludziom, którzy oprócz nuty zapachowej muszą smakować zwierzęcych rarytasów, ale dostają za to całkiem niezłe wynagrodzenie. Podobno taki zawód przynosi około 20 tysięcy funtów rocznie.

W opozycji do testera utożsamianego z przyjemnym zawodem jest z pewnością tester zapachów z odbytu. Naukowcy i lekarze skupiający swoje badania wokół gazów wydalanych przez człowieka zatrudniają pracowników, których zadaniem jest wąchanie, za przeproszeniem, pierdów. Rola takiego „testera“ jest niezwykle istotna - to właśnie on odpowiedzialny jest za rozpoznanie poszczególnych nut zapachowych, które mogą wskazywać na poszczególne choroby wśród ludzi. Naukowcy zajmujący się tym ścisłym tematem już dawno zauważyli, że w gazie wydalanym przez organizm występuje siarkowodór, stąd też przeprowadzane są badania na dużych ilościach próbek. Tylko po co?

Kochający zwierzęta
Bycie jedynie weterynarzem to przeżytek. Istnieją bardziej ekstremalne zawody, w których możemy się spełnić. Stomatolog końskich zębów brzmi już bardziej ekscentrycznie i z pewnością nie każdy by się na to zdobył, jednak to dopiero początek wśród sporej ilości ofert pracy powiązanych ze zwierzętami.

Lubisz nietoperze? Znajdzie się praca i dla Ciebie... (Fot. Thinkstock)

Jeśli niestraszne nam jaskinie, a widok nietoperzych odchodów nas nie obrzydza, możemy się zatrudnić jako zawodowi zbieracze kup tych wampirzych zwierzątek. Okazuje się, że medycyna niezwykle ceni sobie odchody nietoperzy, które są stosowane zarówno w walce z chorobami, jak i mają zastosowanie w medycynie estetycznej. Dla ludzi o wrażliwych nozdrzach jednak praca ta nie jest zalecana, gdyż „zapach“ wydalanych przez nietoperze odchodów jest nie tylko intensywny. Bywa również trujący.

Stany Zjednoczone mogą pochwalić się rozległymi autostradami, które jednocześnie wymagają szerokiego wachlarza służb mających wkład w utrzymanie ich standardu. Wśród stanowisk oferowanych przez tamtejsze formy zatrudnienia znajdziemy zawodowego sprzątacza zwierzęcych zwłok. Temat jest niezwykle przykry zwłaszcza dla miłośników fauny, jednak drugi aspekt tego zjawiska to niebezpieczeństwo dla podróżnych. Dlatego pracę taką ktoś musi wykonywać, a chętnych nie brakuje.

Pozyskiwacz jadu węży na pewno nie jest pracą-marzeniem dla tych, którzy boją się tych gadów, jednak to kolejny przykład na to, że dla dobra ogółu ludzkości ktoś ten zawód musi wykonywać. Nie wspominając już o antytoksynach niezbędnych w ratowaniu życia, jad ma właściwości, które cenione są w uzyskiwaniu leków.
Niewątpliwie jednym z najbardziej budzących wstręt zawodów jest... masturbator bydła. Oczywiście, że pracę to wykonywać może maszyna, jednak stymulacja ręczna wydaje się być ceniona przez ludzi, którzy zatrudniają tego rodzaju „specjalistów“. Sperma zwierząt jest potrzebna w badaniach naukowców, co nakazuje zadać znowu pytanie - po co?
 

Zasoby ludzkie
Niesamowite, że w XXI wieku, kiedy to coraz więcej pracy wykonywanej jest przez maszyny, wciąż istnieje tyle rodzajów prac, które wymagają ludzkiego organizmu. W zabieganym świecie coraz ciężej nam o prawdziwe uczucia i ludzkie odruchy, dlatego też nie dziwi, choć na pewno wzbudza smutek, zawód przytulacza. Pomysł narodził się Japonii, w końcu to naród zapewniający co jakiś czas „wynalazek“ ułatwiający zabiegane życie.

Nie tylko Japonia, ale także Stany Zjednoczone są fanem rozrywki dla samotnych. I okazuje się, że to całkiem dochodowa profesja, zapewniająca stawkę do 60 dolarów za godzinę. Pod warunkiem, ze ktoś nie ma problemu z eksploatowaniem swojego ciała w taki sposób.

A może ktoś lubi karmę dla zwierząt? (Fot. Thinkstock)

Jeśli ktokolwiek jest skłonny się wzruszać na zawołanie lub udawać uczucie żałoby za pieniądze, nie pogardzi pracą w charakterze „płaczka“ na pogrzebie. Takie oferty znane są zarówno w krajach Afryki, czy Azji, jak i w samej Wielkiej Brytanii. Nie ma kto zapłakać nad grobem bliskiego? Za pieniądze można załatwić i to.

Kto z nas nie lubi komfortu i błogiego relaksu? Oto praca, która zachwyci wszystkich „leniwych"- tester łóżek to oferta proponowana nie tylko przez hotele czy pensjonaty, ale i producentów materacy. A sama praca polega na spaniu, a następnie podzieleniu się swoimi wrażeniami. Brzmi pięknie, prawda?

Jeśli już przy temacie łóżek jesteśmy - istnieją hotele dbające o swoich klientów w sposób wyjątkowy, dlatego też korzystają oni z usług „ogrzewaczy łóżek“. Kiedy dodamy do tego zarobki siegające do 16 tysięcy funtów rocznie, na pewno będzie to na liście naszych prac marzeń.

Lubisz wesołe miasteczka? Parki rozrywki? Możesz więc zostać na przykład zawodowym testerem zjeżdżalni wodnych. Frajda niesamowita, a do tego dojdzie nie tylko konieczność częstych podróży ( dla mnie bomba), ale i stosowne wynagrodzenie.

Na koniec zostańmy przy przyjemnościach - coolhunter, czyli osoba badająca nastroje społeczne w odniesieniu do konkretnego produktu. Brzmi niezrozumiale? Chodzi o stanowisko osoby chodzącej na konkretne wydarzenia kulturalne, cykliczne imprezy i tak dalej. Jej wiedza i odczucia wykorzystywane są później w działaniach marketingowych.

Praca przynosi dochody, konieczne do funkcjonowania w świecie. Dlaczego by nie wybrać takiej, która przyniesie nam również radość, spełnienie, czy dostarczy ekstremalnych wrażeń?

Źródło:

  • biztok.money.pl
  • dokariery.pl

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.29 / 7

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 24.11.2017
GBP 4.729 złEUR 4.212 złUSD 3.549 złCHF 3.616 zł

Sport


Reklama