Menu

Magiczny świat animacji w Ognisku Polskim

Magiczny świat animacji w Ognisku Polskim
"A Documentary Film" autorstwa Marcina Podolskiego. (Fot. KFF)
Już 25 kwietnia mieszkańcy Londynu będą mogli doświadczyć niezwykłego świata animacji w ramach projektu KINO KLUB w Ognisku Polskim.

Po udanych pokazach filmów "Neon" oraz "80 milionów" na wielbicieli dobrego kina czeka kolejna atrakcja. Tym razem na gości czeka kinowa uczta zatytułowana "New Polish Animation", która składać będzie się z 10 krótkometrażowych animacji, będących prawdziwą ucztą dla oka i ducha.

Po pokazie zaplanowane jest spotkanie z autorką filmu "Nieprawdopodobnie elastyczny człowiek" Karoliną Specht, po którym będzie można napić się lampki szampana w kameralnym miejscu. Tradycyjnie Ognisko Polskie zaplanowało również specjalne menu związane z tematyką filmu.

W trosce o apetyt głodnych filmożerców, serwujemy mały zalążek poniedziałkowego pokazu w formie wywiadu z samym gościem specjalnym - Karoliną Specht.

"Popołudnie" autorstwa Isabel Plucinska. (Fot. KFF)

Londynek.net: Skąd wzięła się twoja fascynacja animacją? 

- Od dziecka uwielbiałam oglądać kreskówki. Gdzieś w liceum odkryłam, że animacja to nie tylko te "bajki dla dzieci" - no i tak się zaczęło.

Traktujesz animację bardziej jako formę sztuki czy środek przekazu? 

- Moim zdaniem sztuka sama w sobie jest, zresztą bardzo sugestywnym, środkiem przekazu. Ludzie od zawsze tworzyli sztukę, bo o coś im chodziło. Animację traktuję podobnie. Zawsze staram się, żeby w moich filmach była zawarta, czasami nawet bardzo prosta ale jednak, myśl czy idea. Mniej lub bardziej zdominowana przez formę, która według mnie przy filmie animowanym jest równie ważna, jeśli czasami nie ważniejsza niż treść. 

Skąd czerpiesz inspirację?

- Moje myślenie o nowym filmie zawsze zaczyna się od poszukiwania jakiejś idei, którą chciałabym zilustrować. Dlatego w warstwie treściowej często podpieram się zagadnieniami ze współczesnej filozofii, psychologii, czy nawet artykułami popularnonaukowymi. Czasami wystarczy jedno zdanie czy cytat, żebym zaczęła myśleć w jaki sposób przełożyć go na formę i znaleźć odpowiednie wyrażenie tej myśli w filmie animowanym. 

Jak wygląda proces tworzenia animacji od kuchni?

- Trochę inaczej w kinie autorskim, trochę inaczej w większych produkcjach. Jako niezależny twórca z pewnością mam więcej swobody w tym co robię i sam proces nie musi być aż tak zdyscyplinowany. Etapy jednak w jednym i drugim wypadku wyglądają podobnie - od procesu developmentu, rozwijania scenariusza, postaci, warstwy plastycznej, poprzez storyboardy czy animatiki, po samą animację i w końcu postprodukcję obrazu i dźwięku. Bardzo ważnym jednak jest, by na każdym etapie myśleć całościowo, tak by kolejne kawałki układanki w efekcie dały nam dokładnie to, co zakładamy na początku. 

Ile czasu zajmuje stworzenie animacji - od pomysłu po jej ukończenie? Co jest najbardziej czasochłonnym etapem?

- To oczywiście zależy od stopnia skomplikowania projektu. Ja, ze względu na taki a nie inny tok moich studiów, przez ostatnie 5 lat co roku kończyłam nowy projekt animowanej krótkometrażówki. Obecnie nad filmem dyplomowym pracuję dwa lata, bo potrzebowałam krótkiej przerwy na złapanie oddechu i poszukania nowych inspiracji. Najbardziej czasochłonnym i najważniejszym etapem, przynajmniej dla mnie, jest zawsze właśnie to szukanie - przygotowywanie scenariusza, odkrywanie rozwiązań plastycznych. 

Co jest najtrudniejsze w tworzeniu animacji?

- Dla mnie zarówno najtrudniejszym, jak i najciekawszym etapem jest sam początek, kiedy w ogóle zaczynam myśleć, że chciałabym zrobić coś nowego. Wtedy jest czas na eksperymenty, wiele nieudanych prób i błędów, szkiców wyrzuconych do kosza, czy pomysłów, które nie znajdują miejsca w projekcie. Najtrudniejsze są właśnie te wybory, co jest dobre a co nie, co powinno znaleźć się w filmie, a co jest tropem zupełnie nietrafionym. Najtrudniejsze jest, żeby z kompletnego chaosu wybrać coś, co może stać się ciekawym pomysłem na nowy film. Sam proces realizacji również niesie ze sobą wiele trudności, jednak jeśli na samym początku uda się wyłapać całościowy obraz projektu, to później jest już dużo łatwiej.

"Baths" - reżyser: Tomek Ducki. (Fot. KFF)

Czym charakteryzuje się dobra animacja?

- Najbardziej lubię te animacje, których forma w bardzo przemyślany i zaskakujący sposób podąża za treścią. Sama spędzam mnóstwo czasu na wymyślaniu, dlaczego moja postać ma wyglądać tak a nie inaczej, dlaczego poszczególne elementy muszą się układać w taką a nie inną kompozycję. Szczególnie doceniam takie filmy, których po zastanowieniu po prostu nie dałoby się zrobić w żaden inny sposób niż w taki, w jaki przedstawił to autor.

Jaki twórca, twoim zdaniem, uchodzi za mistrza animacji?

- Do jednych z moich ulubionych animatorów należy Paul Driessen, który właśnie w mistrzowski sposób potrafi odnaleźć w animacji balans pomiędzy formą a treścią. Jego filmy są pełne nowatorskich rozwiązań formalnych, przy czym Driessen nie zapomina o poczuciu humoru i lekkości opowiadania. 

Animacje często kojarzą się z kinem dla dzieci. Czy uważasz, że kiedyś ten sposób zapatrywania się na tę formę filmu zmieni się?

- Myślę, że powoli już się zmienia, chociaż na wszystko potrzeba czasu. Ostatnio powstaje w końcu mnóstwo ciekawych animowanych propozycji dostępnych szerokiemu gronu odbiorców, głównie seriali dla dorosłych i starszej młodzieży takich jak Rick and Morty czy Bojack Horseman. Świadomość filmu animowanego rośnie, chociaż nadal zdarzają się przypadki, kiedy to pomimo wyraźnych informacji, że pokaz filmów przeznaczony jest dla widzów dorosłych, ludzie beztrosko przyprowadzają dzieci, no bo przecież jak rysunkowe to bajki.

Z drugiej zaś strony brałam też udział w pokazach, gdzie dzieciom w wieku szkolnym około 7-12 lat pokazywaliśmy nasze szkolne autorskie filmy animowane, oczywiście odpowiednio wybrane dla tej grupy wiekowej, ale nie będące filmami stricte dla dzieci i które często nie są łatwe w odbiorze. Reakcje dzieciaków były niesamowite i często maluchy wynosiły z tych filmów więcej niż niejeden dorosły. Myślę, że głównym problemem w zapatrywaniu się na film animowany jedynie jako przeznaczony dla dzieci, jest kłopot z dostępnością takiego kina dla szerszego grona odbiorców. Ludzie nie znają innych animacji, bo często po prostu nie mają okazji go poznać. 

Poza "Nieprawdopodobnie elastycznym człowiekiem" autorstwa Karoliny Specht, w ramach pokazu będzie można zobaczyć również propozycje innych artystów związanych z Krakow Film Foundation. Spotkanie odbędzie się 25 kwietnia w Ognisku Polskim w ramach cyklu KINO KLUB.

Londynek.net jest wyłącznym patronem medialnym tego wydarzenia. Zapraszamy!

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 1.24 / 16

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 25.09.2017
GBP 4.854 złEUR 4.270 złUSD 3.587 złCHF 3.689 zł

Sport


Reklama