Menu

Luz, chill, pełen relaks: Lonely Beach na Koh Chang - ulubiona miejscówka backpackerów!

Luz, chill, pełen relaks: Lonely Beach na Koh Chang - ulubiona miejscówka backpackerów!
Plaża Lonely Beach należy do najpiękniejszych i najpopularniejszych na wyspie. (Fot. Magdalena Jeż)
Gdy jechałam na Koh Chang, miałam głębokie postanowienie, że zatrzymam się gdzieś na wschodnim krańcu wyspy. Tym najbardziej odległym, najspokojniejszym, najsłabiej zaludnionym. Że poranki będę spędzać na medytacji, a wieczorami samotnie kontemplować zachody słońca. Oczywiście, jak to w moim życiu często bywa, stało się totalnie odwrotnie.
Reklama

Wylądowałam na największej imprezowni wyspy: na kolorowej i głośnej Lonely Beach!

A stało się tak dlatego, że na wyspę przypłynęłam dość późno: około godziny osiemnastej, już o zmroku. Po wyjściu z promu okazało się, że na przyjezdnych czekało kilka tylko taksówek: wszystkie chętne zawieźć turystów na zachodnią część wyspy. Jak wspomniałam w poprzednim wpisie, to na zachodniej części skupione jest praktycznie cale życie wyspy. To tu znajdują się niemal wszystkie plaże i to tu rozwinęła się baza noclegowa i gastronomiczna.

Zaś na wschodniej części wyspy, poza tajską wsią, znajduje się kilka ledwie resortów – no i ta nieszczęsna, najbardziej odległa Long Beach. Na którą żaden z kierowców nie chciał jechać – nie opłacało im się, bo to kilkanaście kilometrow drogi, a żaden z pozostałych turystów nie chciał tam jechać. Tak, byłam jedyną, która chciała tam jechać. Inni, najwyraźniej bardziej rozsądni preferowali cywilizację.

Nie miałam zarezerwowanego noclegu, bo na Long Beach z tego co wiedziałam, znajdowało się ledwie kilka prostych bungalowów, ktorych nie dało rady rezerwować przez internet. Odżałowałam w myślach i te bungalowy, i tę moją medytację o poranku – i postanowiłam wraz z innymi pojechać na zachodnią część wyspy. Słyszałam wcześniej, że Lonely Beach to ulubiona miejscówka backpackerów i że znajduje się tam wiele tanich hosteli i guesthousów. Co oznaczało mniejsze trudności ze znalezieniem noclegu – a to się ceni, gdy na zegarze dochodzi dziewiętnasta. Wskoczyłam do dzielonej taksówki. I puff! Tak właśnie wylądowałam na Lonely Beach. Ale wiecie co? To był strzał w dziesiątkę!

Luz...(Fot. Magdalena Jeż)
Chill...(Fot. Magdalena Jeż)
..pełen relaks. Taki jest właśnie klimat na Lonely Beach. (Fot. Magdalena Jeż)

Backpackersko

Przede wszystkim, potwierdzam: to naprawdę miejsce, które upodobali sobie tacy jak ja, podróżnicy z plecakami. Widać to na każdym kroku. Na Lonely Beach niewiele jest luksusowych resortów, pełno za to niskobudżetowych hosteli i guesthousów, małych restauracji, klimatycznych pubów i barów, często o wyglądających hmm, dość prowizorycznie konstrukcjach. Popularniejsze od gabinetów masażu są tu tylko studia tatuażu. Często połączone z barami – zastanawia mnie, czy aplikując o pracę barmana należy tam okazać również portfolio z wykonanymi przez siebie tatuażami.

Bardziej od tatuaży interesowali mnie jednak sprzedawcy świeżych owoców. Mango, papaje, arbuzy, jabłka, ananasy, małe bananki, kokosy… – wszystkie niesamowicie świeże, pyszne i niedrogie, stanowiły moje codzienne śniadanie.

Plaża

Plaża Lonely Beach należy do najpiękniejszych i najpopularniejszych na wyspie. W sezonie i przy dobrej pogodzie może być na niej dosyć tłoczno. Ale to wcale nie jest takie złe, bo dzięki temu otwartych jest więcej miejsc, m.in. na samej plaży kilka barów, w których przez cały dzień można zaopatrzyć się w owocowe szejki i inne zacne trunki. No i w świeże kokosy. Wieczorami zaś odbywają się tam przyjemne imprezy, podczas których można rozsiąść się z drinkiem na pufach, posłuchać chilloutowej muzyki i totalnie wsiąknąć w klimat Lonely Beach: pełen luzu, relaksu i pozytywnej energii.

Aha, no i jeszcze jedna kwestia. To najlepsza plaża, aby obserwować spektakularne zachody słońca – w końcu znajduje się na ZACHODZIE. Doprawdy nie wiem co miałam w głowie, chcąc oglądać zachód na WSCHODNIEJ Long Beach…

Na Lonely Beach spędziłam łącznie pięć nocy w dwóch różnych miejscach.

Pierwszym z nich był Marco Guesthouse. Miejsce utrzymane w cudownie backpackerskim stylu; z hamakami i wygodnymi pufami w części wypoczynkowej, domową pizzą i jednoosobowym pokoikiem za jedyne 250 bht za noc – którego jednak niestety nie mogę polecić… A wszystko przez to, że Marco Guesthouse sąsiaduje ściana w ścianę z jednym z najbardziej hałaśliwych barów na wyspie. Ja rozumiem imprezy, ale żeby dzień w dzień puszczać tanie techno do piątej nad ranem?! Pani prowadząca Marco Guesthouse powiedziała mi niestety, że to norma… I tak jak naprawdę hałas mi niewiele przeszkadza, ba, lubię mieć włączoną pralkę lub zmywarkę gdy zasypiam, tak nocując w Marco Guesthouse do piątej nad ranem nie mogłam zmrużyć oka…

Drugim miejscem był Sleepy Owl Hostel – i to miejsce z kolei szczerze polecam. Hostel bardzo dogodnie usytuowany tuż przy głównej drodze i naprzeciwko marketu Seven Eleven, wyjątkowo cichy i bardzo czysty. Przy hostelu znajduje się pięknie urządzona restauracja w zachodnim stylu, co prawda się w niej nie stołowałam (od pizzy wolałam pad thai z taniej tajskiej knajpy) ale zapachy które się z niej roztaczały, były boskie.

Niby Dang Seafood, ale wege dania robią obłędne! (Fot. Magdalena Jeż)

Polski akcent!

Jest jeszcze jedno miejsce, o którym nie mogę zapomnieć pisząc o Lonely Beach – należąca do Agi Falkiewicz, która obecnie jest jedyną mieszkającą na stałe na Koh Chang Polką, restauracja Yummy Fusion Kitchen! Czy można połączyć smaki kuchni polskiej i tajskiej? Aga udowadnia, że można! Specjalnością jej restauracji są… pierogi z nadzieniem z mango i sosem kokosowym!

Już w przyszłym tygodniu opublikuję wywiad z Agą, w którym opowie nam o swojej przygodzie z Tajlandią, życiu codziennym na Koh Chang i prowadzeniu własnego biznesu w tak egzotycznym miejscu. Jeśli chcecie być na bieżąco z kolejnymi wpisami – koniecznie polubcie mój fanpage! https://www.facebook.com/upandhere

A na koniec czas na przykładowe ceny na Lonely Beach:

- shared taxi z przystani na Lonely Beach: 120 bht (ok. 12.70 zł)
- nocleg w Marco Guesthouse, w pokoju 1-osobowym: 250 bht (ok. 26 zł)
- nocleg w Sleepy Owl Hostel, pokój dzielony, 4-os:  284 bht (ok. 30 zl)
- shake z świeżych owoców: 30 bht (ok. 3.10 zł)
- świeże, obrane i pokrojne w paski mango: 20 bht (ok. 2.10 zł)
- duża kiść małych bananków, ok. 16 sztuk: 30 bht (ok. 3.10 zł)
- świeży kokos: 30 bht (ok. 3.10 zł)
- Pad Thai w Dang Seafood Restaurant: 50 bht (ok. 5.30 zł)
- zupa Tom Kha Kai, potężna miska w Dang Seafood Restaurant: 100 bht (ok. 10.60 zł)
- dwulitrowa butelka wody w Seven Eleven: od 12 do 20 bht (ok. 1.20 – 2.10 zł)

Dajcie znać w komenatrzach, czy interesują Was ceny. Jeśli tak, bedę je w każdym nowym miejscu na bieżąco sprawdzać i Wam podawać.

Zdjęcia: Autorka 

www.upandhere.rocks – czyli Polka w podróży solo po Azji Południowo-Wschodniej. Opisy, zdjęcia, przydatne informacje, ciekawostki. Zapraszamy na bloga.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.6 / 15

Komentarze


  • Marcin26
    23 lutego, 16:42

    Witam! Ciekawy wpis równie jak poprzedni. Też lubię podróżować i fajnie że ktoś dokładnie opisał jak tam jest i co warto tam spróbować.

  • Miraż
    6 marca, 13:21

    Spoko ale bez przesady

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 22.06.2018
GBP 4.921 złEUR 4.315 złUSD 3.698 złCHF 3.737 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.