Menu

Listy do redakcji (Wrzesień/Październik 2017). "Marzę o widokówce z Londynu"

Listy do redakcji (Wrzesień/Październik 2017).
Z miesiąca na miesiąc coraz więcej użytkowników kontaktuje się z redakcją Londynka. (Fot. Thinkstock)
"Chciałabym dostać pocztówki z Londynu, dziękuję, że jesteście!", "Jak odzyskać pieniądze od nieuczciwego landlorda?", "Gdzie mogę zrobić kurs na wózki widłowe po polsku?" - użytkownicy portalu Londynek.net zarzucają nas pytaniami. Cieszymy się z tego niezmiernie, bo chcemy być bliżej naszych użytkowników, co staramy się pokazać już od 15 lat!

W tym roku portal Londynek.net obchodzi 15-lecie swojego istnienia. Wszyscy, którzy współtworzą tę największą na Wyspach stronę dla Polaków, najbardziej cieszą się z pozytywnego odzewu ze strony naszych użytkowników.

Ostatnie tygodnie zaskoczyły nas wieloma życzeniami od Polaków z Wielkiej Brytanii, Irlandii, a nawet z Australii i Kanady. Cieszy nas, iż Polacy traktują portal jak dobrego znajomego, do którego można zwrócić się z przeróżnymi sprawami.

Każdego dnia otrzymujemy kilkadziesiąt wiadomości - zarówno tych mailowych, jak i przez Facebooka.

Wyślij Basi widokówkę

Otrzymaliśmy niedawno niezwykle wzruszający list od naszej użytkowniczki z Mazur. Pani Basia marzy o kartkach z Wysp, kiedyś była w Londynie, nie może już jednak podróżować, bo nie jest sprawna z powodu licznych operacji kręgosłupa. Nie porzuciła jednak marzeń o poznawaniu odległych miejsc i chciałaby otrzymać choć parę widokówek z pięknych, interesujących miast.

 „…Od ponad roku śledzę stronę Londynek.net. Przeglądam, oglądam zdjęcia, czytam ciekawe artykuły, sprawdzam, co się dzieje, co się zdarzyło w Anglii. 

List od naszej użytkowniczki z Mazur. (Fot. Londynek.net)

Przeżywam bardzo te wszystkie zamachy i przykro mi bardzo z tego powodu. Byłam w tych miejscach, jechałam metrem nie raz. Byłam kiedyś w Londynie, mam stamtąd miłe i niemiłe wspomnienia. Duże wrażenie zrobiły na mnie parki – Richmond, Hyde Park, widziałam z zewnątrz Buckingham Palace, byłam w katedrze św. Pawła, w British Museum, w Muzeum Historii Naturalnej, niestety nie mam z tamtych podróży żadnych pamiątek, kartek – ze względów finansowych.
Nie jeżdżę do innych krajów, w Polsce – tylko do sanatorium. Od kilku lat jestem niepełnosprawna. Mam za sobą kilka operacji kręgosłupa…
Ze względu na swój stan zdrowia nie mogę pracować, ale interesują mnie inne miejsca na świecie. Ciszę się, że są tam moi rodacy, że sobie świetnie radzą, układają życie.

Kiedyś miałam wujka marynarza, przysyłał nam kartki z różnych stron świata, nie żyje już od kilkunastu lat, ale kartki na przykład z Sardynii jeszcze mamy.

Mam taką ogromną prośbę o kartkę dla mnie z Londynu, ja przesyłam dla Państwa kartkę z pozdrowieniami z Mazur i ususzone, piękne roślinki mazurskie jako symbol polskości, taki miły dodatek do listu. Byłabym bardzo wdzięczna za kartkę…

Ja cieszę się wszystkim, czym się da, drobnym gestem, rzeczą, słowem. Życie, choroba i cierpienie mnie tego nauczyły. Ważny jest każdy moment naszego życia.

Dziękuję za to, że jesteście. Basia.”

Odpowiedzieliśmy na apel naszej czytelniczki z Mazur i wysłaliśmy kilka kartek, jeśli chcielibyście sprawić radość Barbarze, prześlijcie kartki do naszej redakcji, a mu przekażemy je naszej użytkowniczce.

Kłopot z Landlordem

"Bardzo proszę o pomoc. Wynajmowałam mieszkanie od prywatnego landlorda. Umowa była na siostrę i szwagra. Kazano nam się wyprowadzić, bo landlord chciał wrócić do tego mieszkania. Nie oddał mi kaucji oraz moich mebli. Kaucja nie była zarejestrowana. Kiedy się wprowadziliśmy mieszkanie było w opłakanym stanie – grzyb, pleśń, wilgoć i niemiły zapach. Landlord nic z tym nie robił, choć wielokrotnie go o to prosiliśmy. Odnowiliśmy to mieszkanie za własne pieniądze, nie zwrócił nam za to. Bardzo proszę o pomoc, bo ten człowiek powinien odpowiedzieć za swoją nieuczciwość. Pozdrawiam, Agnieszka.”

Szanowna Pani Agnieszko!

Bardzo dziękujemy za kontakt z redakcją portalu Londynek.net. Jest nam bardzo przykro z powodu sytuacji, w której się Pani znalazła.

Ma Pani prawo poskarżyć się na landlorda i dochodzić swoich praw. Jeśli landlord nie dopatrzył obowiązku rejestracji depozytu, może Pani zaskarżyć go w sądzie. Przydałaby się Pani pomoc prawnika. Darmowe biura pomocy działają w każdym mieście i niemal w każdej dzielnicy - Legal Aid.

Prawnicy pomogą Pani napisać stosowne pismo lub wniosek. Wcześniej proszę jednak zebrać jak najwięcej dowodów - od kontraktu, przez daty, po wypowiedzi landlorda.

Pomocny może okazać się również nasz artykuł „Jak poskarżyć się na landlorda w Wielkiej Brytanii?”, który znajduje się w naszym dziale Poradnik Polaka w UK:

http://londynek.net/ukipedia/article?jdnews_id=4106097

Kursy i szkolenia

Bardzo wielu naszych użytkowników zwraca się do naszej redakcji z prośbą o pomoc w znalezieniu odpowiedniego kursu lub szkolenia, najchętniej po polsku. Z takim samym pytaniem zwrócił się do nas Czytelnik na Facebooku.

Zapytania od użytkowników często dotyczą różnego rodzaju kursów i pracy. (Fot.Thinkstock)

"Chciałbym zapytać, czy możecie podpowiedzieć, gdzie można zrobić kurs wózków widłowych w Londynie po polsku?”

Szanowny Panie!
Dziękujemy za kontakt z redakcją portalu Londynek.net. Niestety, w naszej redakcji nie prowadzimy banku danych kursów przeprowadzanych po polsku w Wielkiej Brytanii.
Możemy jedynie podpowiedzieć, aby śledzić ogłoszenia na naszym portalu. Wśród nich znajduje się wiele dotyczących kursów na wózki widłowe. Pozdrawiamy serdecznie.

Polskie sklepy i hurtownie

Napisała do nas Pani Dominika, którą interesują hurtownie z polskimi artykułami…

"Dzień dobry, szukam dużych hurtowni zaopatrujących polskie sklepy. Znajdę może tu taką informację? Pozdrawiam!".

Możemy podpowiedzieć jedynie, aby śledzić ogłoszenia na portalu Londynek.net., znajdzie tu Pani całą gamę hurtowni. Może Pani również zwrócić się  pytaniem do polskich sklepów, z pewnością pomogą Pani w skierowaniu do odpowiedniego punktu. 

Napisz do nas!

Chcecie zadać pytanie redakcji, a może podyskutować o przeczytanym artykule? Czekamy na Wasze listy. Spośród użytkowników portalu Londynek.net, nadsyłających do nas listy pod adres mailowy listy@londynek lub redakcja@londynek.net (z dopiskiem „Listy do Redakcji”), wylosujemy zwycięzcę nagrody finansowej w wysokości 30 funtów. Pozostałe wylosowane osoby otrzymają vouchery do polskiej restauracji "Pyza" w Londynie!

Restauracja "Pyza" to ważne polskie miejsce na kulinarnej mapie Londynu. W menu znajduje się wiele specjałów kuchni polskiej, m.in. kluski śląskie z cebulą i skwarkami, schabowy po góralsku z boczkiem i serem, pieczeń po staropolsku z sosem grzybowym, pstrąg z ziemniakami i surówkami, a także wiele innych pysznych propozycji. Restauracja posiada także znakomicie zaopatrzony bar oraz regularnie organizuje polskie imprezy disco.

Dla Czytelników Londynka Restauracja Pyza ufundowała 3 zaproszenia dla dwóch osób na kolację złożoną z zup, dań głównych oraz deserów (bez napojów).

*Regulamin przyznawania nagród finansowych za najciekawsze listy do Redakcji:

1. Każdego miesiąca spośród nadesłanych do portalu Londynek.net listów kapituła złożona z trzech pracowników portalu wybierze 3 najciekawsze listy od użytkowników portalu.

2. Przesłanie listu do Redakcji jest równoznaczne ze zgodą na jego publikację - chyba że Autor listu zastrzeże sobie anonimowość oraz nie zgodzi się na publikację. Wówczas takie listy nie będą brane przez Redakcję pod uwagę jako te, spośród których wybierany jest zwycięzca.

3. Autorzy wybranych listów zostaną poinformowani o nagrodzie drogą mailową i zostaną poproszeni o podanie numeru swojego konta bankowego (w przypadku nagrody finansowej). 

4. Zwycięzcy vouchera do restauracji "Pyza" otrzymają voucher w formie elektronicznej (przesłany mailem).

5. Nagroda w wysokości 30 funtów zostanie przelana na numer konta zwycięzcy.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5 / 5

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 21.11.2017
GBP 4.774 złEUR 4.230 złUSD 3.606 złCHF 3.631 zł

Sport


Reklama