Menu

Listy do redakcji (Sierpień/Wrzesień 2017). "Co zrobić z samotnością?

Listy do redakcji (Sierpień/Wrzesień 2017).
Do redakcji portalu Londynek.net każdego dnia napływają listy od użytkowników... (Fot.Thinkstock)
"Jak odzyskać należną zapłatę?", "na emigracji czuję się samotna", "tutaj mogę być sobą" - Polacy z Wielkiej Brytanii zwracają się do nas z problemami i pytaniami, dzielą się także swoimi sukcesami i radościami.
Reklama

Ostatnie tygodnie zaskoczyły nas tym, jak wielu Polaków z Wielkiej Brytanii dzieli się z nami swoimi przemyśleniami i problemami. Za wszystkie serdecznie dziękujemy. Cieszy nas to tym bardziej, że przez 15 lat naszej obecności na Wyspach staliśmy się dla wielu ludzi miejscem, gdzie można się po prostu „wygadać”, poradzić albo podzielić różnymi sprawami. To cieszy.

W ostatnich miesiącach korespondencji znacznie przybywa, każdego dnia otrzymujemy kilkadziesiąt wiadomości - zarówno tych mailowych, jak i przez Facebooka.

W zeszłym miesiącu większość listów dotyczyła samotności na emigracji i problemów w pracy, dlatego te właśnie postanowiliśmy opublikować tym razem.

Jestem samotna i nieszczęśliwa. Winię za to emigrację

"Choć dobrze zarabiam, uczę się języka, to najbardziej doskwiera mi samotność. Oczywiście Londyn oferuje wiele atrakcji, chodzę do galerii i do teatru, ale wszędzie sama. Bywają znajomi, czasem można umówić się do kina, ale to wszystko jest takie na chwilę, najwięcej czasu spędzam więc na Skypie ze znajomymi w Polsce. Emigracja to bardzo trudny chleb. Ja nie jestem osobą, którą interesuje skakanie w nocnych klubach, upijanie się czy jeszcze coś innego. Jestem zwykłą kulturalną osobą, która nie mlaska, nie siorbie jak je, lubi wystawy i przyjemne rozmowy. A o znajomych poza Polską jest bardzo trudno” - dzieli się swoimi refleksjami pani Renata.

Rzeczywiście, najlepszym sposobem na samotność jest towarzystwo. Łatwiej przetrwać szare dni, jeśli nawiąże się bliższy kontakt z innymi ludźmi. W Wielkiej Brytanii Polaków nie brakuje, jesteśmy tu największą mniejszością.

Wielu organizuje się w różnego rodzaju grupach w sieci. Warto uczęszczać na różnego rodzaju wydarzenia kulturalne, organizowane przez polskie organizacje (aktualne kalendarium znajduje się na naszej stronie w dziale "Wydarzenia"). Na Wyspach jest wiele restauracji oferujących polską kuchnię, sklepy z polską żywnością, księgarnie z polskimi książkami, kościoły z mszami w języku polskim. Tam naprawdę można spotkać miłych ludzi.

"Na emigracji mogę robić to, na co mam ochotę”

"Nie czuję się obywatelem drugiej kategorii, nawet w obliczu Brexitu. Zagranica nauczyła mnie, że można żyć poza schematami wpojonymi w Polsce. Nie muszę się ożenić, bo już czas, nie muszę iść z rodziną w niedzielę do kościoła, bo co ludzie powiedzą i nie muszę zakładać pantofli z futerkiem, bo na Wszystkich Świętych ubiera już na 'zimowo'. Pomimo trudności, barier i kłopotów, to w UK bardziej czuje się sobą niż w Polsce, choć mój kraj kocham i nie znam piękniejszego. Tutaj nikt nie patrzy na mnie, czy jestem czerwony, zielony czy może w kropki, nikt nie wyszydza, że ma 40 lat i nie jeżdżę nowym samochodem. Podoba mi się też, że jak mam ochotę poczytać gazetę na trawniku, to nikt mnie nie przyjdzie aresztować.

Tak sobie przeglądam różne komentarze pod wiadomościami na portalu Londynek.net i mam wrażenie, że Ci wszyscy ludzie są w Polsce, a nawet jeśli nie, to te wszystkie Chęciny, Koszaliny i Pcimia przywieźli ze sobą, w pracy udają, że są światowi, a w domu i anonimowo krytykują wszystkich i wszystkich, bo nie radzą sobie z przywiezioną z Polski frustracją” - napisał do nas pan Tomasz z Margate.

Każdy ma swoją historię, każdy ma swój powód do imigracji, niektórzy wyjeżdżają z kraju z powodów ekonomicznych, inni szukają wrażeń, jeszcze inni chcą po prostu zacząć od nowa. Najważniejsze, aby znaleźć swoje szczęście, bo przed samym sobą nie da się uciec.

Pan Tomasz odnalazł się na emigracji, rażą go przywary rodaków z kraju. Nie można mu przyznać racji, iż trudno zapanować nad falą krytyki. Jednak taką właściwość można przecież zaobserwować nie tylko wśród Polaków, ale i wśród obywateli innych narodów.
 

Problemy z pracą

"Nie wiem czy mogliby Państwo mi pomoc, ale właściwie nie bardzo wiem gdzie mogłabym się zwrócić o radę. Otóż moja kuzynka pracowała dla pewnej firmy sprzątającej. Po dwóch tygodniach zrezygnowała, ale nigdy nie dostała wynagrodzenia. Prosiła, dzwoniła do niej, ale właściwie została przez nią wyśmiana. Wydaje mi się to tak nieuczciwe, a nie wiem jak mogłabym pomóc. Może ktoś spotkał się już z taką sytuacją? Może ktoś mógłby pomóc tej młodej dziewczynie w odzyskaniu należności?” - zwróciła się o pomoc pani Joanna.

Przede wszystkim Pani krewna powinna w sposób oficjalny skierować pytanie do agencji. Najlepiej wysłać maila lub list polecony, idealnie oba. Należałoby w nim zapytać konkretnie, co z zapłatą za przepracowane dni.

Jeśli to nie pomoże, można zwrócić się o pomoc do organizacji, która między innymi pomaga w problemach w pracy. Podajemy link: http://www.eeac.org.uk/

O problemach w pracy pisze wielu naszych użytkowników, także pani Joanna.

"Nie wiem czy mogę się tu zapytać w mojej i synowej sprawie, ale zapytam. W piątek w pracy pracodawca bez uprzedzenia kazał zostać załodze o godzinę dłużej w pracy strasząc, że inaczej nie będzie dla nas pracy. Pracujemy od 6:00 do14:45, większa część załogi wyszła o 14:45 (sami Polacy), a my dwie i trzech Rumunów zostaliśmy, jednak ze względu na małą liczbę ludzi przy taśmie o 15:00 kazano nam iść do domu. Wczoraj ja i synowa dostałyśmy wiadomość od agencji, że nie ma pracy dla nas obu. Dzisiaj poszłyśmy do pracy oddać ubrania robocze i okazało się, że ci, którzy wyszli wcześniej pracują, tylko my zostałyśmy zwolnione, na pytanie u pracodawcy, odpowiedział, że nie chce nas i ma już inne osoby na nasze miejsce, to był jego cały argument. Czy możemy gdzieś się odwołać lub zgłosić takie nieprawidłowe traktowanie? Pozdrawiam”.

Jest nam niezmiernie przykro, iż straciła Pani pracę. Możemy Pani podpowiedzieć, aby oficjalną drogą zwróciła się Pani o wyjaśnienie do agencji pośrednictwa i zakładu pracy, w którym Pani pracowała. W obu przypadkach proszę napisać maila lub wysłać list polecany z pytaniem.

Może się również poradzić w organizacji, które zajmują się łamaniem praw pracowniczych. W Londynie jest to na przykład EERC. Link i kontakt podaję poniżej: http://www.eerc.org.uk/contact-2/

Cyrk z paszportami

"Postanowiłam napisać do Waszej redakcji, aby podzielić się swoją historią i podejrzewam, że takich osób jak my jest o wiele więcej. Dlatego trzeba głośno o tym mówić i pisać.

Mieszkamy z mężem w Anglii - ja 13 lat, mąż 11 lat. Tu postanowiliśmy, że ułożymy swoje życie, kupiliśmy dom, mamy prace. Jesteśmy uczciwymi ludźmi, nigdy nie złamaliśmy prawa.

W 2012 roku przyszedł na świat nasz syn, urodził się w Redhill. Postanowiliśmy zrobić mu angielski paszport, musieliśmy dostarczyć wiele dokumentów. W tym roku w październiku wybieramy się na wakacje do Kanady.

Paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy. Wysłałam wniosek i spokojnie czekałam na dokument, który miał przyjść w ciągu 3 tygodni. Moi znajomi wcześniej aplikowali o drugi paszport i nie mieli żadnego problemu, dlatego nawet nigdy byśmy ne pomyśleli, że może nas coś spotkać. Po upływie trzech tygodni mąż zadzwonił, czy coś się dzieje, ale odpowiedź była, że jest wszystko w trakcie załatwiania.

Tydzień później dzwonił ponownie i usłyszał to samo. Zaniepokojony całą sytuacją zadzwonił mąż w piątek. Na początku nikt nam nie chciał nic powiedzieć, każdy mówił coś innego, aż w końcu usłyszeliśmy, że każdy jest rozpatrywany indywidualnie. Po krótkiej rozmowie z pewną panią, mąż jej powiedział, że czuje się dyskryminowany. Pani odłożyła słuchawkę.

Podziel się swoimi radościami, problemami i przemyśleniami. Napisz do Londynka! (Fot. Thinkstock)

Jak się później okazało, znalazła się jakaś życzliwa osoba i powiedziała o co chodzi. Mamy ponownie wysłać P60, rezydenturę, WRS, bo nie mają nas w systemie, a więc pierwszy paszport wydali, a drugi jest pod znakiem zapytania.

Na szczęście posiadam wszystkie dokumenty, ale cały czas myślimy czy się nie przyczepią do czegoś, bo różnie to bywa. Nie spodziewaliśmy się, że będą takie problemy, zostało nam kilka tygodni do wylotu, ale jak się skończy sprawa tego nie wiemy. Mamy żal, że dzwoniliśmy tam trzy razy i wszyscy mówili, że jest dobrze, a tu proszę. Podejrzewam, że takich osób jak my jest więcej, jestem ciekawa czy wszyscy posiadają P60, bo różnie to bywa, a jeżeli nie, czy zabierają paszporty małym dzieciom” - napisała Pani Magdalena.

Według brytyjskich przepisów, rodzice mogą ubiegać się o tutejszy paszport dla dziecka po udokumentowaniu 5 lat swojego pełnoprawnego pobytu w kraju.

"Pełnoprawny pobyt” w rozumieniu prawa unijnego oznacza nieprzerwaną pracę w pełnym wymiarze godzin lub w formie samozatrudnienia, studiowanie, lub utrzymywanie się z własnych środków. W latach 2004-2011 przybyszów z nowych krajów unijnych, w tym Polski, obowiązywał dodatkowy warunek – rejestracja WRS, która miała pomóc brytyjskiemu rządowi w kontroli przybywających na Wyspy imigrantów.

Napływa do nas wiele informacji, iż urzędnicy w UK utrudniają imigrantom wydania kolejnego dokumentu dziecku, które ma już brytyjski paszport.

Groźby

Zaobserwowaliśmy, że listów związanych z ksenofobicznymi zachowaniami Wyspiarzy wobec imigrantów przychodzi coraz mniej. Z jednej strony to cieszy, że Polaków nie dotyka tak już ten problem, z drugiej należy mieć nadzieję, że takie przypadki są zgłaszane. Każda forma gróźb, ataków czy obelg nie może mieć miejsca.

"Obywatelka Albanii grozi śmiercią obywatelom Polski oraz atakuje osobę filmującą całe zajście. Nie zaprzecza, że nie chce zabić polskich obywateli. Mogę przesłać nagranie wideo. Podajcie maila i dajcie znać, jak to załatwić prawnie w UK” - napisał jeden z użytkowników portalu Londynek.net.

Wszelkie tego rodzaju przypadki należy niezwłocznie zgłaszać policji. O tym, gdzie jeszcze można zgłaszać przypadki ataków nienawiści piszemy w naszym artykule „Hate Crime: Gdzie zgłaszać przestępstwa nienawiści?” w dziale Poradnik Polaka w UK:

http://londynek.net/ukipedia/article?jdnews_id=4366382

Przestępstwa nienawiści są w Wielkiej Brytanii traktowane bardzo poważnie.

Napisz do nas

Chcecie zadać pytanie redakcji, a może podyskutować o przeczytanym artykule? Czekamy na Wasze listy. Spośród użytkowników portalu Londynek.net, nadsyłających do nas listy pod adres mailowy listy@londynek lub redakcja@londynek.net (z dopiskiem „Listy do Redakcji”), wylosujemy zwycięzców nagrody finansowej w wysokości 30 funtów. Od 1 września br. - oprócz nagrody finansowej - osoby nagrodzone otrzymają vouchery do polskiej restauracji "Pyza" w Londynie!

Restauracja "Pyza" to ważne polskie miejsce na kulinarnej mapie Londynu. W menu znajduje się wiele specjałów kuchni polskiej, m.in. kluski śląskie z cebulą i skwarkami, schabowy po góralsku z boczkiem i serem, pieczeń po staropolsku z sosem grzybowym, pstrąg z ziemniakami i surówkami, a także wiele innych pysznych propozycji. Restauracja posiada także znakomicie zaopatrzony bar oraz regularnie organizuje polskie imprezy disco.

Dla Czytelników Londynka Restauracja Pyza ufundowała 3 zaproszenia dla dwóch osób na kolację złożoną z zup, dań głównych oraz deserów.

*Regulamin przyznawania nagród finansowych za najciekawsze listy do Redakcji:

1. Każdego miesiąca spośród nadesłanych do portalu Londynek.net listów kapituła złożona z trzech pracowników portalu wybierze 2 najciekawsze listy od użytkowników portalu.

2. Przesłanie listu do Redakcji jest równoznaczne ze zgodą na jego publikację - chyba że Autor listu zastrzeże sobie anonimowość oraz nie zgodzi się na publikację. Wówczas takie listy nie będą brane przez Redakcję pod uwagę jako te, spośród których wybierany jest zwycięzca.

3. Autorzy wybranych listów zostaną poinformowani o nagrodzie drogą mailową i zostaną poproszeni o podanie numeru swojego konta bankowego. 

4. Nazwiska zwycięzców pojawią się również na stronie Londynek.net, pod opublikowanym listem.

5. Nagroda w wysokości 30 funtów zostanie przelana na numer konta zwycięzcy.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 6 / 6

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 22.06.2018
GBP 4.921 złEUR 4.315 złUSD 3.698 złCHF 3.737 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.