Menu

Listy do redakcji (Październik/Listopad). "Okrucieństwo wobec zwierząt grozi więzieniem"

Listy do redakcji (Październik/Listopad).
Redakcja portalu Londynek.net jest wdzięczna za korespondencję od użyytkowników. (Fot. Thinkstock)
"Mojej siostrze potrzebna jest pomoc, partner ją bije", "Zaopiekowałam się zaniedbanym kotem, chcę zgłosić okrucieństwo wobec zwierząt", "w ośrodku deportacyjnym panują okropne warunki" - użytkownicy portalu Londynek.net zasypali nas w tym miesiącu korespondencją. Wybraliśmy te, które poruszają najczęściej pojawiające się w listach problemy.

Okrucieństwo wobec zwierząt

Brytyjczycy słyną na świecie z ogromnej miłości do zwierzaków domowych. Nad Tamizą mieszka 8 mln psów i tyleż samo kotów.

Niestety, i w kraju miłośników czworonogów zdarzają się osoby, które nie powinny mieć zwierząt pod swoją opieką. Z taką sprawą napisała do nas pani Dorota z Londynu.

Za okrucieństwo wobec zwierząt w UK można trafić do więzienia. (Fot. Thinkstock)

"Droga redakcjo! Mamy kota, który do nas regularnie przychodził. Kot jest przypalony, na jednym boku nie ma niemal połowy skóry, jest bardzo wychudzony. Jest bardzo zaniedbany, widać, że niedożywiony. Aż płakać się chce, jak się na niego patrzy.

Zabrałam go do weterynarza, ale okazało się, że kot ma wszczepiony chip. Zwierzak w ogóle nie wychodzi na zewnątrz, ale do mojego domu przychodził każdego dnia.

Weterynarz powiedział, że nic nie może zrobić, jedynie zgłosić to weterynarzowi, do którego chodzi właścicielka kota. Gdzie mogę to zgłosić?" - pyta pani Dorota.

W nagłych przypadkach sprawę można zgłosić RSPCA 24h Cruelty and Advice pod numerem telefonu: 0300 1234 999. Warto byłoby znać adres właścicielki, inaczej urzędnicy nie będą mogli interweniować.

W Anglii i Walii w 2007 roku weszło w życie prawo regulujące sytuację zwierząt. Za okrucieństwo wobec nich można skazać maksymalnie na 51 tygodni więzienia, grzywnę do 20 tys. funtów oraz dożywotni zakaz posiadania zwierząt.

Prawo nakazuje też konieczność dbania o zwierzęta poprzez zapewnienie im odpowiedniego lokum, pokarmu i opieki, w tym weterynaryjnej. Te osoby, które tego swoim podopiecznym nie dostarczają, mogą liczyć się z karą więzienia.

Ośrodek deportacyjny

"Nazywam się Alicja. Mieszkamy w UK od roku i obecnie mamy ogromne problemy z Social Service jak i Home Office. Uważamy, że sprawę trzeba nagłośnić jak państwo angielskie traktuje polskich obywateli. Mój mąż obecnie przebywa w ośrodku deportacyjnym. W Anglii nigdy nie był nawet spisany przez policję, żyliśmy i pracowaliśmy jak normalni ludzie. Sposób zatrzymania był niedopuszczalny i naruszający godność ludzką, potraktowali nas jak przestępców. Home Office nie podał przyczyny deportacji dopiero wczoraj wszystkiego się dowiedzieliśmy. Całe nasze życie i cały dobytek jest tutaj w UK, w Polsce nie mamy gdzie mieszkać. Mąż stawał wczoraj przed sądem, ale niestety sąd go nie wypuścił stwierdzając, że jest bardzo duże ryzyko ucieczki. Moje pytanie brzmiało, gdzie ma uciec? Odpowiedzi nie uzyskałam, niestety nie stać nas na adwokata w tej sprawie i radzimy sobie sami z tym wszystkim”.

Tak wygląda pokój w ośodku deportacyjnym, w który mieszka pięciu Polaków. (Zdjęcie nadesłane przez naszego użytkownika)

Inny użytkownik wysłał nam zdjęcia z jednego z ośrodków deportacyjnych. Polak narzeka na warunki, w jakich przebywają zatrzymani.

"To jest cela dwuosobowa, w której mieszkają Polacy od 5 miesięcy. Z sufitu leci woda cały czas stąd te worki, lustra nie ma, toalety nie murowane i bardzo zaniedbane” – napisał do nas jeden z Polaków.

Polacy, którzy znaleźli się w takiej sytuacji, jak w opisanych listach wiedzą, że w takim wypadku należy zwrócić się do Konsulatu RP po pomoc. Możliwości polskich dyplomatów w świetle brytyjskiego prawa jest ograniczona. Warto wiedzieć, w czym Konsulat RP może, a w czym nie może pomóc.

Konsul jest uprawniony:

  • pośredniczyć w nawiązaniu kontaktu z krewnymi lub znajomymi w Polsce;
  •  w uzasadnionych przypadkach, jeżeli nie ma innych możliwości przekazania pieniędzy, wypłacić wnioskującemu kwotę, jaka zostanie wpłacona przez krewnych lub znajomych na konto Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie;
  • w szczególnie uzasadnionych przypadkach udzielić zwrotnej pomocy finansowej niezbędnej na powrót do Polski najtańszym środkiem transportu, o ile turysta zobowiąże się do zwrotu pożyczki po powrocie.
  • powiadomić rodzinę o aresztowaniu;
  • uzyskać od władz miejscowych i przekazać zainteresowanemu informację o powodach zatrzymania, przewidywanej w ustawodawstwie sankcji karnej za popełnienie zarzucanego czynu, czasie trwania procedury sądowej oraz ewentualnej możliwości zwolnienia, a także dostarczyć aresztowanemu listę adwokatów (wyboru pełnomocnika musi dokonać sam zainteresowany);
  •  utrzymywać kontakt z zatrzymanym.

Konsul może wykonywać swoje funkcje jedynie w ramach określonych umowami międzynarodowymi oraz prawem i zwyczajami państwa urzędowania i nie ma możliwości domagania się, aby miejscowe władze traktowały polskich obywateli lepiej niż traktują obywateli własnego państwa.

Więcej informacji można znaleźć w naszym dziale Poradnik Polaka w UK, w artykule "W czym może pomóc konsul?".

Przemoc domowa

"Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc, ponieważ moja siostra jest zastraszana przez swojego partnera. Dochodzi z jego strony do rękoczynów. Mają dziecko, ale ona się już boi z tym partnerem żyć.Partner zabiera jej wszystkie pieniądze, wiec jeśli by teraz chciała odejść od niego to nie ma nic, nie ma jak wynająć mieszkania jest w kropce.
Szczerze mówiąc proponowałam jej, aby zgłosiła sprawę policji, ale ona już jest tak zmęczona psychicznie tą sytuacją, że nie wierzy w nic i sama nie wie, gdzie szukać  pomocy.
Zwracam się z prośbą, aby państwo podpowiedzieli, być może jakieś solidne instytucje, które pomogą rozwiązać ten problem.
Ten mężczyzna nie chce oddać dziecka, mało tego siostra chciała pojechać do Polski z dzieckiem, to powiedział, że zgłosi na policję, że uprowadziła dziecko. Sytuacja wygląda tragicznie. Bardzo proszę o pomocy”
– napisała do redakcji Londynek.net jedna z użytkowniczek.

Przemoc w rodzinie jest ogromnym problemem wśród mieszkających w Wielkiej Brytanii Polaków. (Fot. Thinkstock)

Nie podaliśmy imienia tej pani, ponieważ wszystkie sprawy związane z przemocą domową są bardzo delikatne, kończą się w sądzie. Nie chcemy, aby ktoś rozpoznał bohaterkę listu lub członków jej rodziny.

Problem przemocy w środowisku polskim w Wielkiej Brytanii jest ogromny. Każdego miesiąca publikujemy jeden z listów poruszających te kwestię, bo niemal każdego dnia otrzymujemy prośbę o pomoc w tej sprawie. Piszą osoby krzywdzone albo ich krewni.

Właśnie w związku ze skalą tego zjawiska wśród Polaków w UK ruszyła kampania przeciwko przemocy domowej.

"Jesteś taka głupia. Jak ja mogę cię kochać?"... "Jeśli mnie zostawisz, zabiorę ci dziecko!"... Brzmi znajomo? Jeśli podobne słowa ciągle padają z ust twojego partnera, to prawdopodobnie jesteś ofiarą przemocy domowej - przekonują organizatorki kampanii "Przemoc to nie tylko" zrzeszone w ramach Polish Women Support Network.

Pisaliśmy o tej akcji, artykuł można znaleźć tutaj.

Gdzie znaleźć pomoc?

Polki mieszkające w Wielkiej Brytanii i doświadczające przemocy domowej mają do dyspozycji polski telefon zaufania: 0 800 061 4004.

"Dzwoniąc na ten numer, ofiara przemocy czy członek jej rodziny czy znajomi zaniepokojeni sytuacją mogą liczyć na indywidualne podejście i profesjonalną pomoc" – tłumaczy Ewa Wilcock prowadząca polskojęzyczną linię, która jest czynna dwa razy w tygodniu, w środy w godz. 9:30-14:30 i piątki w godz. 9:30-12:30.

W Szkocji organizacja Ross-shire Womens' Aid także oferuje wsparcie w języku polskim pod numerami telefonów 0746 791 85 03 oraz 0784 802 32 82.

W naszym dziele Poradnik Polaka UK przygotowaliśmy specjalnie artykuł dotyczący przemocy wobec bliskich. Warto się z nim zapoznać: "Przemoc w rodzinie”, znajduje się w nim również lista organizacji i numerów telefonów. Pomocny może okazać się także artykuł "IDVA - Domestic Violence Advocate dla ofiar przemocy domowej".

Najlepsze życzenia Londynku!

Użytkownicy portalu Londynek.net wciąż zasypują redakcją życzeniami urodzinowymi. Nasz portal obchodzi w tym roku okrągłe 15 urodziny.

Londynek.net ma już 15 lat! (Fot. Thinkstock)

Miłe wiadomości przychodzą na ogół z Wielkiej Brytanii, Irlandii i Polski, ale w tym tygodniu otrzymaliśmy je także z Kanady.

"Kochani życzę Wam samych sukcesów, nie mieszkam w UK, ale chętnie do Was zaglądam, czytam sobie, co tam słychać u moich rodaków na Wyspach.

Jesteście takim moim łącznikiem, bo z Londynka to i bliżej do Polski i do Kanady. Ja mieszkam w Toronto, tu też mamy pokaźnych rozmiarów Polonię i często sobie rozmawiamy, jak jest u naszych braci nad Tamizą.

Ja najbardziej lubie Wasze wiadomości o rodzinie królewskiej i czasem zdarza się jaiś fajny przepis kulinarny.

Dziękuję raz jeszcze i życzę samych sukcesów. Aldona Karaczów.”

Napisz do nas!

Chcecie zadać pytanie redakcji, a może podyskutować o przeczytanym artykule? Czekamy na Wasze listy. Spośród użytkowników portalu Londynek.net, nadsyłających do nas listy pod adres mailowy listy@londynek lub redakcja@londynek.net (z dopiskiem „Listy do Redakcji”), wylosujemy zwycięzcę nagrody finansowej w wysokości 30 funtów. Pozostałe wylosowane osoby otrzymają vouchery do polskiej restauracji "Pyza" w Londynie!

Restauracja "Pyza" to ważne polskie miejsce na kulinarnej mapie Londynu. W menu znajduje się wiele specjałów kuchni polskiej, m.in. kluski śląskie z cebulą i skwarkami, schabowy po góralsku z boczkiem i serem, pieczeń po staropolsku z sosem grzybowym, pstrąg z ziemniakami i surówkami, a także wiele innych pysznych propozycji. Restauracja posiada także znakomicie zaopatrzony bar oraz regularnie organizuje polskie imprezy disco.

Dla Czytelników Londynka Restauracja Pyza ufundowała 3 zaproszenia dla dwóch osób na kolację złożoną z zup, dań głównych oraz deserów (bez napojów).

*Regulamin przyznawania nagród finansowych za najciekawsze listy do Redakcji:

1. Każdego miesiąca spośród nadesłanych do portalu Londynek.net listów kapituła złożona z trzech pracowników portalu wybierze 3 najciekawsze listy od użytkowników portalu.

2. Przesłanie listu do Redakcji jest równoznaczne ze zgodą na jego publikację - chyba że Autor listu zastrzeże sobie anonimowość oraz nie zgodzi się na publikację. Wówczas takie listy nie będą brane przez Redakcję pod uwagę jako te, spośród których wybierany jest zwycięzca.

3. Autorzy wybranych listów zostaną poinformowani o nagrodzie drogą mailową i zostaną poproszeni o podanie numeru swojego konta bankowego (w przypadku nagrody finansowej). 

4. Zwycięzcy vouchera do restauracji "Pyza" otrzymają voucher w formie elektronicznej (przesłany mailem).

5. Nagroda w wysokości 30 funtów zostanie przelana na numer konta zwycięzcy.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.75 / 4

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 13.12.2017
GBP 4.790 złEUR 4.215 złUSD 3.588 złCHF 3.619 zł

Sport


Reklama