Menu

Jestem tylko kochanką...

Jestem tylko kochanką...
Czy rola kochanki na pewno odpowiada kobietom?... (Fot. Thinkstock)
"Czy mogę być szczęśliwa wiedząc, że on nigdy nie odejdzie od swojej żony?"...

Współczesne związki
Rodzina to podstawowa komórka społeczna i jej rola jest nie do przecenienia w życiu wielu ludzi. Nieważne, w jakim kraju, na jakim kontynencie i w jakiej strefie klimatycznej - ludzie „garną się do siebie” i tworzą różne związki. Pojęcie rodziny jest jednak bardzo zróżnicowane w zależności od wyznania, kultury i tradycji danego regionu na świecie. Są społeczeństwa, w których mężczyzna ma wiele żon i wspólnie wychowują dzieci, ale są też i takie państwa, gdzie nie do pomyślenia jest taki układ damsko-męski. W naszym jednak regionie kulturowym, a zwłaszcza w społeczeństwach i krajach gdzie dominują katolicy, model rodziny jest jednoznacznie określony i utrwalony.

Co jednak ze związkami nieformalnymi? Współcześnie wiele kobiet i mężczyzn żyje przecież w tak zwanych związkach partnerskich, gdzie występuje nie tylko brak ich sformalizowania, ale także jednopłciowość partnerów. W społeczeństwach zachodnich związki pomiędzy dwoma kobietami lub mężczyznami nikogo nie szokują, nie dziwią też pary z wieloletnim stażem, które nie mają zamiaru stawać na ślubnym kobiercu.

Ludzie nie chcą się wiązać formalnie, bowiem najczęściej nie wiedzą, czy dopasują się na dłuższy czas lub czy wystarczająco znają swojego partnera lub partnerkę. Przeciwko zawieraniu małżeństw przemawiają także kwestie majątkowe, finansowe oraz pozycja zawodowa i społeczna.

Mężczyźni nie zastanawiają się, w jakiej pozycji stawiają kobietę, która się zgadza zostać ich kochanką... (Fot. Thinkstock)

Niebagatelny wpływ na zawieranie w miarę trwałych układów partnerskich ma też zdobywanie wykształcenia oraz kariera zawodowa. Często spotykamy wypowiedzi tego typu: „Nie mam czasu na małżeństwo i dzieci”, „Muszę najpierw zdobyć wykształcenie, osiągnąć sukces zawodowy, zarobić kasę oraz zająć odpowiednią pozycję społeczną”, lub „Potem będę się zastanawiała nad założeniem rodziny i poczęciem potomstwa”.

Wielu jednak ludziom, kiedy już osiągną w miarę wysoką pozycję zawodową, finansową i społeczną nie chce się już budować trwałych związków, "użerać" z dziećmi, narzekać na brak życiowych uciech oraz brak czasu na „realizowanie siebie”.

Samotność wśród ludzi
Śmiało można stwierdzić, że współczesny świat to świat ludzi samotnych. Wokół nas jest pełno kawalerów, panien, singli i singielek - z wyboru lub z konieczności oraz osób deklarujących świadomy wybór życia poza związkami. Ale w tej grupie jest też wiele tzw. kochanek i kochanków, którzy świadomie lub nieświadomie wchodzą w układ z partnerami pozostającymi już w trwałych związkach, mniej lub bardziej sformalizowanych.
 

Co więc sprawia, że ludzie zakochują się w kobietach lub mężczyznach, którzy są już w związkach małżeńskich? Czy trójkąty małżeńskie to jest to, czego naprawdę pragną? Czy łatwo jest pełnić rolę kochanka lub kochanki? Co takie związki mogą dać zakochanym? Jakie mogą być konsekwencje takich wyborów? Wiemy przecież, że tylko niektóre związki kobiet z żonatymi mężczyznami kończą się dla nich szczęśliwie.

Często mamy do czynienia z sytuacją, w której kochanki przez długie lata pozostają w ukryciu, zgadzają się na „bycie tą trzecią” i na wspólne spędzanie czasu jedynie wtedy, kiedy żona jest w pracy, żonaty kochanek „jest w delegacji” lub wyrwie się z domu pod jakimś kłamliwym pretekstem.

Czy to wystarczy prawdziwej kobiecie – kochance? A przecież często bycie w takim układzie związane jest nie tylko z ogromną samotnością kobiety, ale także z cierpieniem psychicznym związanym z poczuciem „bycia gorszą”.

Dlaczego więc kobiety stają się kochankami?
Różne badania psychologiczne potwierdzają, że rola kochanki nie jest przypadkowa. Richard Tuch, znany psycholog i psychiatra, uznał związek wolnej kobiety i żonatego mężczyzny za syndrom o głębokim podłożu psychologicznym i emocjonalnym. Uważa on, że niektóre kobiety posiadają predyspozycje, ukształtowane na podstawie swoich wcześniejszych doświadczeń życiowych, do wchodzenia w relacje z mężczyznami, które traktują jak miłość. Trwają w takim układzie nieraz przez wiele lat i to pomimo konieczności pozostawania w ukryciu i bycia „tą trzecią” w trójkącie małżeńskim.

Wielu mężczyzn chętnie związałoby się z dwoma kobietami... (Fot. Thinkstock)

Istnieje kilka przyczyn, dla których kobieta staje się kochanką. Pierwszym powodem może być wysoki poziom potrzeby doznawania opieki ze strony mężczyzny. Nie mogąc znaleźć na wyłączność swojego „królewicza z bajki” osoba taka godzi się na związek z żonatym mężczyzną, byle tylko ten troszczył się o nią, zapewniał jej wystarczające doznania seksualne i dawał jej nadzieję na wielkie uczucie lub przyszły związek po rozwodzie.

Inne kobiety dowiadują się o tym, że są kochankami niestety wtedy, gdy już są tak bardzo zaangażowane emocjonalnie w związek, że trudno im zrezygnować z miłości. Ich obawy przed samotnym życiem i przeżywaniem trudnych emocji sprawiają, iż podejmują decyzję o trwaniu w toksycznym związku nieraz przez wiele lat. Często pragnienie posiadania drugiej połówki powoduje u kobiety poczucie konieczności walki o swoje uczucie i trwania w nadziei, że pewnego dnia partner doceni jej miłość i oddanie i wybierze ją na towarzyszkę swojego życia.

Najczęstszym jednak powodem wejścia w rolę kochanki są nieuświadomione problemy w sferze poczucia własnej wartości kobiety. Są bowiem na tym świecie panie, które nawiązują romans wiedząc, że mężczyzna jest żonaty, ale one chcą udowodnić, że są lepsze od innych kobiet, w tym przypadku od żony kochanka. Dla nich sam fakt, że mogą zdobyć faceta, który przysięgał innej kobiecie „miłość, wierność małżeńską i życie z nią aż do śmierci” stanowi bardzo silny czynnik, zwiększający poczucie własnej wartości. Czują się wtedy dowartościowane i lepsze od innych kobiet.

Życie w trójkącie jest także idealne dla kobiet, które odczuwają strach przed bliskością i boją się nadmiernego zaangażowania w związek z mężczyzną. W takich relacjach mamy bowiem do czynienia z brakiem typowej dla pełnego związku, ciągłej troski o partnera i z lękiem o jego bezpieczny powrót do domu. Wiele kobiet jednak wpada wtedy jednak w specyficzną pułapkę. Wprawdzie luźny układ pozwala na „komfort” braku trosk i zmartwień związanych ze sformalizowanym związkiem, ale kobieta musi się zgodzić na brak prawdziwej bliskości i pozostawania jednak na marginesie pełnego, klasycznego związku kobiety i mężczyzny.

Istnieją także kobiety, które decydują się na życie w trójkącie małżeńskim, bowiem mają poczucie, że nie są w stanie odejść ze związku, gdyż obawiają się, że ich emocjonalny świat ulegnie całkowitemu rozpadowi. Są często też osobami, których cechuje bardzo silna potrzeba doznawania czułości, bliskości i opieki ze strony partnera, a to już dostają ze strony kochanka. Boją się też, że sobie nie poradzą po zerwaniu i będą skazane wyłącznie na sporadyczne kontakty seksualne z niekochanymi mężczyznami.

Czy można zrezygnować z roli kochanki?
Kobiety, które weszły w rolę kochanki, czują się często nieszczęśliwe i bardzo cierpią z powodu bycia tą trzecią. Czują się gorsze i nie do końca spełnione w miłości lub mniej atrakcyjne. Czy można zatem skutecznie zrezygnować z bycia kochanką? Na pewno tak. Jednak wymaga to wiele pracy nad sobą, a nawet wyrzeczeń ze strony kobiety. Co więc można doradzić mającym poczucie nieszczęścia i dyskomfortu paniom, które pozostają w takich toksycznych związkach?

Szminka na koszuli i inne dowody niewierności mężczyzny są zazwyczaj szybko zauważane przez partnerki... (Fot. Thinkstock)

Po pierwsze kobieta, która jest kochanką, powinna uświadomić sobie, że nie posiada swojego partnera „na wyłączność” i być może nigdy tego nie osiągnie, a przecież lata lecą i życie szybko przemija. Czy warto więc trwać w takim związku?

Po drugie powinna się zastanowić nad tym, czym według niej jest prawdziwa miłość i jak do tego przystaje jej uczucie oraz jej kochanka? Ważną rzeczą będzie także zastanowienie się nad tym, czy jej definicja miłości zawiera wyrzeczenia i troski, które przynoszą jej cierpienie?

Istotne będzie także uświadomienie sobie przez kobietę, kim była przed wejściem w toksyczny związek? Pozwoli to jej także przypomnieć sobie swoje prawdziwe wartości, cele, oczekiwania oraz marzenia. Umożliwi także „rachunek zysków i strat”, które są konsekwencją trójkąta małżeńskiego oraz uniknięcie tendencji do zamykania się w swoich czterech ścianach i oczekiwania na telefon lub wiadomość od ukochanego, ale żonatego partnera.

Chwila zastanowienia umożliwi także uświadomienie sobie, że życie kobiety może być dużo bogatsze, piękniejsze i dające poczucie spełnienia, także poza związkiem z „zajętym” mężczyzną.

A dlaczego mężczyźni zdradzają i szukają kochanki? To już temat na osobny artykuł...

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.2 / 36

Komentarze


  • Lol
    20 maja, 08:22

    Najgorsze są rany w sercu, bo zostają "na zawsze".

  • Quchenki
    22 maja, 06:27

    dewjacie zly wybór porazka zyciowa jest nie wytłumczalna nie warto sie dluzej zajmować patologią

  • Marek
    22 maja, 12:31

    Za to warto wstawiac przecinki i uczyc sie jezyka polskiego.

  • Jerzy Joniec
    22 maja, 17:33

    Witaj Marku. Na pewno masz rację, ale niestety nie jestem polonistą, a tylko freelancerem. Popracuję więcej nad tym problemem. Ale trzeba także pamiętać o tym, aby wstawiać polskie znaki diakrytyczne (gr. diakritikós - odróżniający), charakterystyczne dla naszego języka. Pozdrawiam

  • Herod
    25 maja, 17:45

    Ja uwielbiam kochanki. Są takie inne niż żony.

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 19.09.2017
GBP 4.828 złEUR 4.293 złUSD 3.582 złCHF 3.726 zł

Sport


Reklama