Menu

"Jestem kreatywny i elastyczny", czyli słowa "samobóje" w CV

Przed złożeniem aplikacji warto spróbować ustalić, kto będzie czytał nasze CV. (Fot. Thinkstock)
"Jestem osobą dyspozycyjną, elastyczną i kreatywną; innowacyjną i pracowitą. Potrafię pracować pod presją czasu. Dobrze komunikuję się z zespołem" - znasz skądś te formułki?

Jeśli powyższe słowa powtarzają się w Twoim życiorysie - nawet jeśli wszystkie te określenia pasują do Twojej osoby – lepiej jak najszybciej zastąp je innymi. Są one tak często nadużywane, że dawno już straciły na wartości, a mówiąc kolokwialnie – są wyświechtane.

Zobacz, jakich słów warto unikać i jak ewentualnie je zamienić.

Pracowity

Umieszczamy tę cechę w CV, gdyż oczywiste jest dla nas, że tego przede wszystkim oczekuje firma, która chce wydawać pieniądze na nasz etat. Jednak czy to słowo niesie odpowiedni przekaz?

„Zamiast mówić o oczywistościach, udowodnij to. Podaj przykłady z życia, gdzie dałeś z siebie więcej. Np. trzy lata z rzędu zrealizowałeś target sprzedażowy pomimo redukcji zatrudnienia. W ten sposób pokażesz, że Ty i Twój zespół jesteście pracowici, a co najważniejsze nie użyjesz nawet tego słowa” - radzą eksperci intenetowego serwisu z pracą MonsterPolska.pl.

Słowo pracowitość znacznie lepiej jest zastąpić opisem konkretnych osiągnięć.

Kreatywny, innowacyjny

Tutaj warto sobie zadać pytanie: czy gdybyś rzeczywiście był kreatywny i innowacyjny – czy używałbyś tych oklepanych słów? Odpowiedź brzmi: nie. Ponownie: lepiej podać konkretne przykłady. Jeżeli pracujesz w branży reklamowej, pochwal się nagrodami. Zewnętrzne potwierdzenie umiejętności jest zawsze w cenie.
Lepszym słowem będzie: tworzenie.

Znakomite umiejętności komunikacyjne

Chcesz przez to powiedzieć, że potrafisz rozmawiać z ludźmi, aby załatwić różne sprawy oraz że dobrze dogadujesz się z kolegami w pracy?

“Jeżeli musisz mówić ludziom, jaki jesteś, to oznacza, że wcale taki nie jesteś. Dana cecha musi być widoczna na pierwszy rzut oka, aby ludzie ją dostrzegli. Dlatego, zamiast nadużywać popularnego sformułowania, podaj przykłady na to, jak twoje umiejętności komunikacyjne pozwoliły doprowadzić do pozytywnych rezultatów. Np. wysłuchałem opinii klientów i na tej podstawie stworzyłem nowy proces, który poprawił efektywność o dwie godziny” - podpowiadają specjaliści.

Znacznie lepszą alternatywą będzie: słuchać, poprawiać.

W CV unikaj niemodnych juz zwrotów. (Fot. Thinkstock)

Odpowiedzialny

Tutaj także najlepiej jest użyć konkretnych przykładów. Jeżeli byłeś pomysłodawcą projektu, napisz to. Dodaj do tego wszelkiego rodzaju statystyki i liczby, a się wyróżnisz. Słowo „odpowiedzialny” lepiej jest zastąpić opisem tego, czym zarządzałeś, lub co monitorowałeś.

Ekspert

Używanie takiego sformułowania niekoniecznie niesie ze sobą to, co chcemy przekazać – czyli „jestem w tym najlepszy”. Raczej sugeruje bufonadę niemającą pokrycia w rzeczywistości. Prawdziwi eksperci nie muszą tak o sobie pisać. Ich reputacja mówi sama za siebie. Warto jednak podać przykłady. Np. „Opublikowałem 10 artykułów w magazynach branżowych”, czy „Byłem prelegentem na 3 konferencjach branżowych”.

Lepiej jest zatem napisać: opublikowałem/am

Pozbyłeś się już przestarzałych słów z CV? Świetnie, to jednak dopiero początek. Aby zapewnić sobie rekrutacyjny sukces, warto postarać się jeszcze bardziej. W résumé warto ryzykować, stawiać na kreatywność – jednak z umiarem.

Przesada nigdy nie jest dobra i tak jest też z tworzeniem CV. Przede wszystkim dlatego, że coraz częściej wstępnej selekcji kandydatów dokonują programy komputerowe, które sprawdzają, czy to, co napisaliśmy, odpowiada oczekiwaniom pracodawcy. Dlatego ważne jest, by mieć pewność, że nasze CV przejdzie przez sito maszyny. W takiej sytuacji kreatywne triki przyniosą odwrotny skutek. Komputer ich po prostu nie zrozumie.

Czy widownia jest na to gotowa?

„Zanim zainwestujemy czas w tworzenie nietypowego i unikatowego CV, sprawdźmy, czy potencjalny pracodawca doceni nasz wysiłek” - doradzają specjaliści MonsterPolska.pl.

Niektóre branże ze względu na charakter działalności stawiają na konserwatyzm.
Niektóre firmy cenią sobie konserwatyzm i lepiej widziane są w nich tradycyjne aplikacje. Warto też sprawdzić, czy potencjalny pracodawca nie ma specjalnej procedury i wzoru przyjmowanych dokumentów. Niedostosowanie się do nich może sprawić, że nasza kandydatura zostanie już na wstępie odrzucona.

Wiedz, do kogo piszesz

Czasem warto jest także podjąć dodatkowy wysiłek i spróbować ustalić, kto będzie czytał nasze podanie.

"Jeszcze lepiej, jeśli mamy kogoś znajomego w firmie, do której aplikujemy i możemy zdobyć ciekawe informacje o rekruterach. Dzięki temu można spersonalizować przekaz” - podpowiadają specjaliści.
Dzięki kolegom możemy się dowiedzieć także, że np. na wymarzonym stanowisku cenione jest poczucie humoru. Okazuje się, że takie cechy cenione są wśród doradców ds. nieruchomości, księgowych, a nawet stylistek paznokci. Jeśli wiemy, że taka cecha jest pożądana, możemy ją wpisać do CV.


Do rzeczy

“Niezależnie od tego, jaką formułę przyjmiemy, zawsze stosujemy jedną zasadę: formułujemy myśli jasno i zwięźle. Jeśli potrafimy zapakować nasze CV w świeże, oryginalne opakowanie, to świetnie. Ale nie zapominajmy, by merytorycznie było jak żyleta. Jeśli rekruter będzie musiał poświęcić swój czas na odczytywanie finezyjnych metafor i szukanie między wierszami, polegliśmy” - podkreślają eksperci w branży.

 

Na podstawie:

MonsterPolska.pl:

  • "Popularne zwroty w CV. Które usunąć? Które dodać?"
  • "Kreatywność czy dyscyplina w CV. Co pomoże znaleźć pracę?"

 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3.4 / 5

Komentarze


  • Radek
    22 lipca, 10:26

    niektorzy rekrutujacy sa po prostu niekompetentni. Dowod: jeden uwaza kandydata za dno, inny z innej firmy przyjmuje z radoscia i obaj zarabiaja na tym wyborze konkretne pieniadze. Moze by tak ktos ocenil recruiterow w artykule, to nie swiete krowy!

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 19.10.2017
GBP 4.721 złEUR 4.238 złUSD 3.590 złCHF 3.670 zł

Sport


Reklama