Menu

"Franciszek Kornicki jest wyjątkowy. Ludzie potrzebują takiego bohatera"

Peter Devitt z londyńskiego muzeum RAF-u. (Fot. Anna Rączkowska)
Bitwa o polskiego pilota z czasów Bitwy o Anglię Franciszka Kornickiego w głosowaniu na ikonę RAF została wygrana miażdżącą przewagą głosów. Wizerunek bohaterskiego lotnika stanie w londyńskim muzeum Królewskich Sił Powietrznych. Będzie to możliwe między innymi dzięki jednemu człowiekowi, który wpadł na pomysł przeprowadzenia niezwykłego plebiscytu.
Reklama

O wielkiej mobilizacji Polaków w sieci, niezwykłej biografii Franciszka Kornickiego, a także bohaterach Bitwy o Anglię z Peterem Devittem rozmawiała Anna Rączkowska.

Polacy cieszą się z wygranej polskiego pilota w głosowaniu muzeum RAF na łamach dziennika „The Telegraph”. Plebiscyt stał się medialną sprawą narodową. Franciszek Kornicki zdobył ponad 325 tysięcy głosów, najwięcej z listy jedenastu. Był pan zaskoczony?

Peter Devitt: - Nie tyle zaskoczony, co oszołomiony niezwykłą popularnością głosowania. Zaskoczony byłem, kiedy zobaczyłem na stronie "The Telegraph” pierwszy tysiąc, nadal byłem zaskoczony, kiedy zobaczyłem pięć tysięcy, po kilkudziesięciu tysiącach wpadłem w osłupienie, a po ćwierć milionie oddanych głosów chciałem się uszczypnąć, na wypadek, gdyby to był sen.

Nie posądzał Pan Polaków o taką mobilizację?

- Ależ posądzałem, choć takiego wyniku nikt nie przewidywał. W głębi duszy wiedzieliśmy, że Polacy ruszą do ataku, byłbym właściwie zdziwiony, gdyby się tak nie stało, bo to powszechnie wiadome w tym kraju, że Polacy są bardzo oddani swoim bohaterom.

Podpułkownik Franciszek Kornicki, ostatni żyjący polski pilot, który walczył w Bitwie o Anglię, będzie bohaterem wystawy na stulecie brytyjskiego lotnictwa RAF. Zwyciężył w plebiscycie Muzeum Królewskich Sił Powietrznych i dziennika "The Telegraph".

Myśli Pan, że na Franciszka głosowali tylko Polacy?

- W zdecydowanej większości tak, ale wiem też z redakcji dziennika "The Telegraph”, że w liczbie 325,1 głosów znalazły się też te od Brytyjczyków.

Jest Pan w stałym kontakcie z bliskimi Franciszka Kornickiego, czy wiadomo, jak przyjął to wyróżnienie?

- Od syna Franciszka Kornickiego Richarda wiemy, że polski weteran jest po trosze rozbawiony z powodu skali głosowania, lekko oszołomiony i nieco zawstydzony. Proszę pamiętać, że Franciszek Kornicki w wieku 26 lat był najmłodszym polskim dowódcą dywizjonu. A konkurencja była wówczas przeogromna, bo wszyscy piloci byli fenomenalni. Franciszek Kornicki już wtedy był wyjątkowy, wielu teraz patrzy z lekką zazdrością i ogromnym podziwem, bo mieć 100 lat i słyszeć od innych, że jest się fantastycznym, to jest coś.

Czy Brytyjczycy będą mogli utożsamić się z Polakiem – Franciszkiem Kornickim?

- Pierwsza i najważniejsza sprawa, jaka wynika z tego głosowania, to fakt, iż ludzie, którzy nie słyszeli nigdy o Franciszku Kornickim, teraz dowiedzieli się o nim. To dzięki notce biograficznej w „The Telegraph”. W przyszłym roku informacje o Polaku pojawią się także na wystawie w muzeum RAF w Colindale w Londynie. To istotne, aby ludzie poznali swoich bohaterów, bo o nich tak łatwo zapominamy. Kto dzisiaj pamięta o aktorze Humphrey’u Bogarcie? Kto pamięta o innych słynnych aktorach, historycznych postaciach? Ludzie jak Franciszek Kornicki są wyjątkowi, potrzebujemy takich bohaterów. Myślę, że każdy może się z nim w pewnym sensie utożsamiać, bo jest wyjątkowy.

O Franciszku Kornickim można mówić bez końca, zarazi pan jego historią odwiedzających muzeum?

- Myślę, że to nawet nie będzie konieczne, ludzie zakochają się w tym Polaku. Franciszek Kornicki to dżentelmen, niezwykle delikatny w obcowaniu z ludźmi, ale też człowiek, który przeszedł niejedną życiową zawieruchę.

Wspomniał Pan o wieku Franciszka Kornickiego, który w grudniu skończy 101 lat jest więc równolatkiem Królewskich Sił Powietrznych RAF?

- Tak, i to właśnie również jest fascynujące w tej historii. RAF ma 100 lat, tyle samo, co Franciszek Kornicki. Niby niewiele, a jednak tak dużo zdarzyło się w tym czasie.

Skąd w ogóle zrodził się pomysł na to głosowanie?

- Siedziałem w autobusie podstawionym za pociąg, padał deszcz i przypomniałem sobie, co podczas takich szarych dni sprawiało mi przyjemność jako małemu chłopcu, było to między innymi sklejanie modelu Spitfire’a. Zdałem sobie sprawę, że w związku ze 100-leciem RAF warto byłoby przypomnieć bohaterów, którzy walczyli w tych samolotach. Uważam, że oglądanie maszyn z czasów II wojny to świetna sprawa, ale chciałem, żeby z okazji tak okrągłej rocznicy skupić się na historiach prawdziwych pilotów. To z losami tych bohaterów mogą utożsamić się odwiedzający, ludzie z każdego zakątka świata. Pomyślałem, że o pilotach Spitfire’a, którzy staną się symbolem RAF, nie możemy decydować sami, chciałem, aby głosowanie oddać ludziom. Pomysł spodobał się w muzeum i we współpracy z dziennikiem "The Telegraph”zorganizowaliśmy plebiscyt.

W przyszłym roku niezwykła rocznica, niezwykła wystawa. Czego można się spodziewać odwiedzając muzeum w Londynie?

- Wiele niespodzianek, wiele eksponatów, a co najważniejsze - wiele niezwykłych ludzkich historii.

Dziękuję za rozmowę.

Podczas trwania głosowania Polacy motywowali się do wspierania polskiego pilota m.in. w mediach społecznościowych, gdzie jego historię opowiadała Ambasada RP w Londynie, brytyjska ambasada w Warszawie, a także media polonijne na całym świecie.

Rzeczywistych rozmiarów zdjęcie Kornickiego zostanie umieszczone tuż obok Spitfire'a VB BL614, słynnego samolotu myśliwskiego, który był używany przez RAF w trakcie II wojny światowej, m.in. przez pilotów Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii.

Polak po wojnie przez 20 lat był oficerem RAFu, później urzędnikiem państwowym w brytyjskim ministerstwie obrony.

Franciszek Kornicki wśród brytyjskiej Polonii to prawdziwy bohater, wielu ludzi poznało go osobiście.
Polak był między innymi pilotem w słynnym dywizjonie 303, a dzięki temu głosowaniu dowie się o nim także wielu Wyspiarzy.

Dzięki głosowaniu biografię Franciszka Kornickiego poznało już wielu Brytyjczyków - czytelników dziennika "The Telegraph". (Fot.www.telegraph.co.uk/screenshot)

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.75 / 20

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 25.06.2018
GBP 4.912 złEUR 4.324 złUSD 3.709 złCHF 3.757 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.