Menu

Dzióbek, stick, pstryk! Co mówi o Tobie selfie?

Dzióbek, stick, pstryk! Co mówi o Tobie selfie?
Selfie robimy z różnych przyczyn, ale głównie, by wywołać podziw i zazdrość. (Fot. Thinkstock)
Objaw narcyzmu, opuszczenia seksualnego, niskiej samooceny - jakiekolwiek by nie były powody - ponad połowa młodych kobiet robi sobie selfie. Trendy są różne - dzióbki, z nieogolonymi pachami, bez makijażu, pogrzebowe, pod prysznicem, po seksie... Cel jest jeden - wywołać podziw lub zazdrość.

Brytyjski raport przeprowadzony przez firmę OnePoll w kwietniu 2015 roku wykazał, że kobiety w wieku 16-25 lat spędzają średnio 5 godzin w tygodniu na robieniu sobie zdjęć. Prawie jedna trzecia respondentek stwierdziła, że robi zdjęcie, gdy wygląda dobrze i chce się tym podzielić. Dla innych najważniejsza jest popularność, czyli zdobycie jak największej liczby polubień posta. Jedna piąta nie ukrywa, że chce przyciągnąć uwagę osoby, na której jej zależy.

Krótka historia selfie

Ludzie lubili się portretować od zawsze. Ci, których było na to stać, płacili ogromne sumy modnym malarzom. A najpopularniejsi byli zazwyczaj ci, którzy potrafili odpowiednio upiększyć modela.

Za autora pierwszego selfie uważa się amerykańskiego fotografa Roberta Corneliusa, który w 1839 roku ustawił aparat i pobiegł, by znaleźć się w kadrze. Długo, długo potem robienie sobie zdjęć stało się tak popularne, że zaczęto sprzedawać telefony ze wbudowanymi aparatami i opcją selfie. Następnie wymyślono “selfie stick”, który 2014 roku trafił na listę najlepszych wynalazków. Ten poręczny przedmiot stał się symbolem narcyzmu (dziś wiele muzeów i parków rozrywki zabrania korzystania z drążków).

Dziś autoportrety zamieszcza w sieci 55% milienialsów. Oficjalnie – po to, by się lepiej poczuć. Niestety, uzyskiwany efekt jest często odwrotny.

Autorzy badania „Facebook and College Women's Bodies: Social Media's Influence on Body Image and Disordered Eating" przepytali prawie tysiąc kobiet i doszli do wniosku, że „więcej czasu spędzonego na Facebooku może prowadzić do powstania negatywnych emocji i częstszego porównywania z wyglądem przyjaciółek". Patrzenie na te idealne, wystylizowane zdjęcia prowadzi do wypaczonego poglądu na własny wygląd, uważają naukowcy.

Naga prawda

Z kolei według dra Petera Gray’a z Boston College, selfies prowadzą do rozpowszechniania się narcyzmu, którego poziom jest dziś wyższy niż 30 lat temu. Badania faktycznie potwierdzają, że istnieje korelacja między narcyzmem a ilością selfies.

Zamieszczanie autoportretów w sieci ma pokazać nasze życie jako ekscytujące, a nas jako atrakcyjnych i wyjątkowych.

Zamieszczanie prowokujących autoportretów świadczy o... ubogim życiu seksualnym. (Fot. Thinkstock)

„Uzależnieni od selfie opierają samoocenę na wizerunku, który sami tworzą i którym przy użyciu technologii mogą sami manipulować oraz w ten sposób sprzedawać coś, co naprawdę nie istnieje". Osoby te czują się spełnione, widząc dużą ilość komentarzy lub lajków, ale wiele z nich ma problem ze zrozumieniem, że życie nie jest Photoshopem — tłumaczą badacze cytowani przez portal “Charaktery”.

Nie dziwi zatem opinia, że osoby publikujące swoje portrety mają niższą samoocenę od tych, które tego nie robią. Prowokujące zdjęcia z kolei świadczą o opuszczeniu seksualnym. Dowiódł tego Christyntjes Van Gallagher z Uniwersytetu Wageningen, w badaniu pt. „Radość i samotność fotografowania".

Wyniki relacjonuje hiszpańska gazeta "La Vanguardia". Naukowiec zbadał 800 osób uzależnionych od robienia i publikowania selfies. Okazało się, że mimo dzielenia się seksownymi i prowokującymi zdjęciami, aż 83 proc. badanych od dawna nie prowadziło aktywnego życia seksualnego. Średnio na każde 45 wrzuconych miesięcznie zdjęć przypadały 2 stosunki seksualne.

Wołanie o uwagę
Gail Dines, profesor socjologii z bostońskiego Wheelock College i autorka książki "Pornland: How Porn Has Hijacked Our Sexuality" uważa, że nieprzypadkowo selfies upodobały sobie szczególnie kobiety

„Sądzę, że chodzi o ludzką chęć bycia widzianym. Dla nas, kobiet, tylko wtedy wzrośnie zauważalność, kiedy podkreślimy naszą seksualność. Nazywanie tego narcyzmem oznacza obieranie indywidualnego, psychologicznego podejścia, zamiast socjologicznego, które skupione byłoby na pytaniu: Co kultura oferuje dziewczynom i kobietom jako drogę do zaznaczenia swojej obecności?" – pisze badaczka.

Selfies rzeczywiście spełniają tę funkcję - ludzie bowiem po prostu lubią oglądać twarze innych.

“Zdjęcia, na których widać twarze, dostają więcej lajków niż pozostałe. Tłumaczy to teoria społecznych porównań autorstwa Leona Festingera. Mówi ona, że każdy człowiek ma wewnętrzną potrzebę porównywania się do innych. Służy to ocenianiu siebie, weryfikacji przekonań na swój temat i pracy nad sobą. Wygląda na to, że selfie zostaną z nami na długo, a być może ewoluują w coś jeszcze innego” - konkluduje prof. Dines.

Dla ekstremalnego ujęcia wiele osób ryzykuje zdrowiem, a nawet życiem. (Fot. Thinkstock)

W dążeniu do zaskakiwania, wywoływania podziwu – a przede wszystkim jak największej liczby polubień internauci potrafią stwarzać zagrożenie dla siebie i innych. Szczególnie w okresie wakacyjnym zwiększa się ilość wypadków i urazów, których pośrednią przyczyną jest chęć wykonania ekstremalnego zdjęcia.

Jak informują ortopedzi University College Hospital Galway, w ciągu jednego tygodnia na oddział trafiły 4 młode kobiety z obrażeniami nadgarstków. Najstarsza z pacjentek przewróciła się na skały podczas robienia selfie w popularnym punkcie widokowym. Najmłodsza z kolei wpadła na pomysł zrobienia zdjęcia w powietrzu, podczas skakania na trampolinie. Dziewczynka upadła tak nieszczęśliwie, że złamała nadgarstek w dwóch miejscach.

Przyczyną wypadków zdaniem specjalistów była utrata orientacji w przestrzeni podczas robienia zdjęć. Wynika ona z tego, że podczas skupiania uwagi na urządzeniu zakłócony może zostać przekaz od systemu nerwowego, na którym polegamy, utrzymując równowagę.

Autoportret z granatem

Specjaliści zaapelowali o szerzenie większej świadomości na temat niebezpieczeństw płynących z robienia selfie. Powołali się na przykład Rosji, gdzie minister spraw wewnętrznych wydał przewodnik do „robienia bezpiecznych selfies”. Na rysunkach w formie znaków zakazu umieszczono na przykład człowieka robiącego zdjęcie na motorówce, przed nadjeżdżającym pociągiem czy na słupach elektrycznych.

Rosjanie robią sobie selfie z bronią, granatami lub na dachu jadącego pociągu. Wyjątkowo niebezpieczne jest robienie fotek na wysokościach. W Sewilli polska turystka spadła z mostu, usiłując zrobić sobie zdjęcie. W 2015 roku pilot cessny stracił kontrolę nad samolotem – zabił siebie i pasażerów – ponieważ chciał uwiecznić moment kamerą GoPro.

Według rosyjskich statystyk, tylko w 2015 roku co najmniej 10 osób zginęło, a 100 zostało rannych podczas robienia sobie fotografii.

Na podstawie:

  • Charaktery: “Dlaczego uwielbiamy selfies?”
  • Onet: “Dużo selfie to mało seksu, czyli co twoje selfie mówi o tobie”
  • Na temat.pl: "Selfie nie takie niewinne. Robisz, wrzucasz do sieci...i obniża się twoja samoocena"

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4 / 4

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 18.10.2017
GBP 4.739 złEUR 4.229 złUSD 3.601 złCHF 3.673 zł

Sport


Reklama