Menu

Dlaczego Polakom w UK odbiera się dzieci?

Dlaczego Polakom w UK odbiera się dzieci?
Dlaczego wielu Polaków traci swoje dzieci? (Fot. Thinkstock)
Statystyki nie pozostawiają wątpliwości - w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii każdego miesiąca dochodziło do 21 interwencji, które najczęściej kończyły się odebraniem polskiej rodzinie dziecka i umieszczeniem go w rodzinie zastępczej.
Reklama

Skąd wzięła się taka skala problemu? Czy interwencje są uzasadnione? A może są wyłącznie efektem dyskryminacji? Jak możesz pomóc? Co można zrobić, aby do interwencji nie doszło w Twojej rodzinie?

Pytania mnożą się same. Nie ma w tym nic dziwnego - wokół interwencji brytyjskiego systemu opieki społecznej narosło mnóstwo mitów, a sama instytucja budzi postrach wielu polskich rodzin.

Niepewność i niedostateczną wiedzę skutecznie wykorzystują niektóre media. Jakiś czas temu w polskim internecie zawrzało, kiedy w jednym z artykułów uznanego dziennika zasugerowano, że odbieranie dzieci może mieć związek z klapsami. Wszak wiadomo, że w nowoczesnych społeczeństwach bicie dziecka, nawet symbolicznie, uchodzi za takie samo wykroczenie, jak "wychowawcze" uderzenie kobiety w wielu radykalnych kręgach muzułmańskich.

Przysłowiowe klapsy nie oddają jednak skali problemu - co więcej, mają z nią niewiele wspólnego. Skarcenie potomka z użyciem tradycyjnej metody wychowawczej może przysporzyć kłopotów, ale jeśli naszą intencją nie było zrobienie mu krzywdy czy wyładowanie swojej frustracji, brytyjska opieka społeczna - wbrew powszechnej opinii - podejdzie do sprawy równie racjonalnie.

Dlaczego dochodzi do odbierania polskich dzieci?

Demonizacja brytyjskich pracowników socjalnych urosła do takiego poziomu, że za najczęstszy powód uważa się dyskryminację. "Niewidzialny wróg", "bezduszni urzędnicy", "nienawidzący Polaków ludzie" - to tylko kilka nazw, z jakimi można spotkać się w internecie, określających pracowników opieki społecznej.

Stara mądrość mówi o tym, że prawda zawsze stoi gdzieś pośrodku. A jak jest w tym przypadku?

Długa rozłąka z rodzicami może doprowadzić do osłabienia więzi. (Fot. Thinkstock)

Źródła wskazują, że o ile do dyskryminacji może dochodzić, o tyle jest ona marginalna i rzadko spotykana. Mówimy tutaj o ogromnym, rządowym organie, który kieruje się przede wszystkim wytycznymi i ustalonymi wcześniej regułami. Owszem, prywatne poglądy urzędników mogą mieć wpływ na decyzję o odebraniu dziecka, ale - podkreślmy to raz jeszcze - są one rzadkością.

Jak zauważa Anna Jańczuk z londyńskiego Centrum Pomocy Rodzinie Familia, "najczęstszymi przyczynami odbierania dzieci polskim rodzicom są poważne zaniedbania wynikające z przemocy domowej w rodzinie, nałogów, chorób psychicznych lub kumulacji tych zjawisk.

"Nie jest prawdą, że wystarczy siniak, aby opieka społeczna odebrała dzieci. Cały proces trwa minimum pół roku i w daną sprawę jest zaangażowanych wielu specjalistów" - informuje ekspertka.

W polskim internecie, poza mitem o siniaku, często pojawia się również informacja o odebraniu dziecka z powodu pozostawienia go samego w domu. Na ile wiarygodna jest ta plotka?

"Bywają przypadki, kiedy pozostawione same w domu dzieci są na krótko przekazywane do opieki zastępczej, jeśli zostanie stwierdzone, że nie są one bezpieczne. Po wyjaśnieniu sprawy dzieci najczęściej wracają pod opiekę rodziców. To, że w rodzinie występują problemy nie oznacza, że dzieci są natychmiast odbierane. Dzieje się tak wyłącznie w ekstremalnych przypadkach, gdy dzieciom grozi poważne niebezpieczeństwo. Najczęściej jednak opieka społeczna określa plan dla rodziny i sugeruje rodzicom skorzystanie z różnego rodzaju pomocy, np. przychodni uzależnień czy specjalnych kursów dla rodziców. Do Centrum Familia także trafiają rodzice, którzy podejmują pracę nad swoimi problemami. W naszym zespole są polskojęzyczni specjaliści, magister terapii uzależnień Bożena Latek, czy doradcy do spraw rodzin (ang. Family Support Worker) pracujący w Children Centre, Monika Helminiak-Juszczak oraz Iwona Nowakowska. Dzięki swojemu zaangażowaniu i współpracy ze specjalistami rodzice mają duże szanse na poprawę sytuacji w swojej rodzinie" - przekazała Anna Jańczuk w rozmowie z portalem Londynek.net

Wiedza to klucz, aby zadbać o swoją rodzinę

Młoda kobieta z okolic Londynu opiekuje się na Wyspach 2-letnim synkiem i półroczną córeczką. Od wielu lat zmaga się, wraz z partnerem, z uzależnieniem od narkotyków. Problem istniał jeszcze przed pojawieniem się dzieci - teraz ma jednak o wiele bardziej negatywny wydźwięk. Wychowywanie potomków, ich edukacja i bycie dla nich wzorem do naśladowania to w końcu nie przelewki.

25-latka nie radzi sobie z problemem, a jej wewnętrzny strażnik notorycznie daje jej do myślenia, że coś jest nie tak, że mogłaby inaczej. Boi się jednak poprosić o pomoc. Boi się, że opieka, jeśli dowie się o ich problemach, odbierze jej dzieci - jej jedyną motywację.

Stworzenie silnej i bezpiecznej rodziny jest często wyzwaniem, które wymaga mnóstwa pracy - warto korzystać z każdej dostępnej pomocy. (Fot. Thinkstock)

Powyższa, oparta na faktach historia, pokazuje jak niewiedza może mieć destrukcyjny wpływ na rodzinę.

Gdyby kobieta miała odpowiednią wiedzę i wsparcie, nie bałaby się skorzystać z dostępnej pomocy oferowanej przez polskie i brytyjskie organizacje. Wiedziałaby, że to właśnie przyznanie się do problemu i chęć jego rozwiązania, jest dla pracowników socjalnych pozytywnym sygnałem. Każda rodzina przechodzi trudności i ma problemy - ich zgłoszenie i korzystanie z pomocy może przynieść tylko korzyści.

Nie przyznając się do problemu, 25-latka odkładała tylko problemy na później. Kiedy straciła nad nimi kontrolę, wówczas faktycznie doszło do odebrania dzieci. Brak chęci zmiany swojego stylu życia i nieuzasadnione obawy doprowadziły do całkowitej izolacji kobiety. Nie otrzymała właściwej pomocy, ponieważ o nią nie poprosiła.

Czy decyzja o odebraniu dziecka zawsze oznacza utratę potomka na zawsze?

Odpowiemy krótko - nie, nie zawsze. A nawet dość rzadko. Szeroko pojęte odebranie dziecka najczęściej polega na jego umieszczeniu w tymczasowej opiece zastępczej - nikt nie chce, aby dziecko pozostało w niej na zawsze. Dziecko znajduje się w rodzinie zastępczej tak długo, aż wyjaśnione zostaną wszystkie wątpliwości związane z trudną sytuacją w domu. Tak długo, aż rodzina, której odebrano dziecko, otrzyma niezbędną pomoc.

"Najczęściej decyzje odebrania dzieci są słuszne. Przypomnę sprawę zakatowanego przez matkę i ojczyma małego Daniela Pełki z Coventry. Czteroletni chłopczyk był pojony słoną wodą, bity i głodzony. Zmarł z powodu obrażeń czaszki. Skutkiem tego dramatu jest większa kontrola rodzin, gdzie występuje problem przemocy domowej czy uzależnień. W domu Daniela było 27 interwencji policji z powodu przemocy domowej. Jeśli rodzice uważają, że ocena czy decyzje specjalistów są niesprawiedliwe, powinni poszukać niezależnych organizacji, które udzielą odpowiedniego wsparcia, czy mediacji z pracownikami służb socjalnych" - zauważa Anna Jańczuk, mająca do czynienia na co dzień ze sprawami przemocy domowej w rodzinach.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że brytyjskie służby niechętnie odbierają dziecko rodzinie. Wynika to jednak z zupełnie innego problemu, a mianowicie: w Wielkiej Brytanii brakuje rodzin zastępczych.

Dowodzą tego liczne doniesienia w mediach oraz oficjalne statystyki. Również same urzędy przyznają, że problem istnieje i stąd liczne akcje skierowane do mieszkańców Wysp, aby zainteresowali się tą formą pomocy.

Ponieważ opiekunów zastępczych (ang. foster carers) brakuje, często niemożliwe jest przekazanie dziecka do domu, które odpowiada mu kulturowo. Z tym problemem borykają się również polskie dzieci, które na krótko trafiają do innych niż polskie domów zastępczych.

Jak możesz pomóc?

Zostań opiekunem zastępczym. Zgłoś swoją rodzinę i bądź tymczasowym domem dla odebranych polskich dzieci.

Już podczas rejestracji możesz podać, jaki typ opieki chcesz świadczyć. Do wyboru są cztery warianty: pilna (kilka dni), krótkotrwała (do kilku miesięcy), długotrwała (nawet do osiągnięcia dorosłości) lub specjalistyczna (dla dzieci ze specjalnymi potrzebami).

Złożenie wniosku odbywa się za pośrednictwem gminy, na terenie której mieszka kandydat. Pomocą w rejestracji służy Centrum Pomocy Familia, z którym można się skontaktować pod nr telefonu 078 0990 4386 lub na stronie internetowej www.pinuk.online.

Proces rekrutacji składa się z kilku etapów:

"Nasze Centrum Familia jest współfinansowane przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jest to jedna z odpowiedzi polskiego rządu na potrzeby Polonii mieszkającej w Wielkiej Brytanii. Oprócz tego na zlecenie Ambasady RP w Londynie nasza organizacja prowadzi kampanię informacyjną dotyczącą opiekunów zastępczych Fostering. Dzięki temu polskie dzieci będą miały szansę na opiekę z uwzględnieniem swojej kultury i języka. Już od ponad roku współpracujemy z brytyjskimi instytucjami, głównie urzędami miast i gmin. Radna gminy Ealing Joanna Dąbrowska jest naszym patronem honorowym i już wielokrotnie wspierała polskich rodziców czy dziadków opiekujących się wnukami z powodu różnych problemów rodziców. Obecnie rozpoczynamy współpracę z brytyjską organizacją Barnardo's, która jest bardzo szanowaną organizacją istniejącą od 150 lat. Jestem pewna, że dzięki połączonym wysiłkom będziemy mogli efektywnie pomóc wielu rodzinom. Również  instytucje polonijne bardzo nas w tych działaniach wspierają" - podkreśla Anna Jańczuk.

Ekspertka z Centrum Familia zwraca również uwagę, że "brytyjskie służby socjalne także starają się pomóc polskim rodzicom". "Świadczą o tym ich kontakty z naszym centrum oraz zatrudnianie polskojęzycznych specjalistów" - dodaje.

Warto pomagać i zostać opiekunem tymczasowym. (Fot. Thinkstock)

Warto więc odrzucić na moment strach i zamiast ulegać demonizacji brytyjskich instytucji, potraktować je jako partnera do współpracy.

Jeśli mamy problemy z rodziną - nie bójmy się o nich rozmawiać. Jeśli natomiast w naszym domu nie brakuje ciepła i życzliwości, pomyślmy czy nie warto podzielić się tym szczęściem z innymi i nie zaoferować tymczasowego wsparcia dla polskich dzieci.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.62 / 46

Komentarze


  • Beata
    1 września 2017, 11:17

    Świetny artykuł, taki inny od wszystkich, bo pokazane bardziej obiektywne spojrzenie na sprawę.

  • THC
    1 września 2017, 11:42

    Jak to dlaczego? bo chleja za benefity otrzymane na wlasne dzieci tepe karki z blond dzesukami! hehehe I nawet lepiej bo jak dziecko trafi do angielskiej rodziny to przynajmniej nie bedzie patrzec na alkoholikow beneficiarzy i bedzie przystosowane do zycia w UK.

  • U haha
    1 września 2017, 12:25

    Napisał gość z nickiem thc. W dupie byłeś gówno widziałeś

  • Be
    1 września 2017, 12:58

    THC przyloz sobie lodu do glowy...albo nie pij tyle

  • Dfg678
    1 września 2017, 13:19

    bo pracuja w Willow u poganiaczy bialych niewolnikow

  • Lilu
    1 września 2017, 13:27

    THC pewnie tez sie przechodzil z rodziny do rodziny bo mama Dzesika z tata Brajanem przepijal benefits ;)

  • THC
    1 września 2017, 15:27

    @U haha: Nie, nie bylem tam w tej d..pie i nic nie widzialem. Moje wakacje sa tam gdzie jest bezpiecznie i nie smierdzi polskim benefitem z UK, ktory sie obnosi na plazach Hiszpanii z reklamowka z biedronki i napina sie pomiedzy parawanami. Sa i tacy, ktorzy preferuja wakacje w domu, bo ich nie stac na bilet na Heathrow zeby dojechac! HAHAHAHA :D

  • Justyna osadnik
    1 września 2017, 22:08

    Bardzo dobry artykul!Socjal nie odbiera dzieci tak szybko!mnie osobiscie bardzo pomogli z klopotami z synem(ktory teraz jest super chlopak) ludzie!Socjal Serwis pomaga tez,nie oceniajcie tylko jesli komus odebrali dzieci,tym ktorym odebrali byl jakis powod!a osoba o niku THC niech przestanie obrazac ludzi

  • Justyna osadnik
    1 września 2017, 22:08

    Bardzo dobry artykul!Socjal nie odbiera dzieci tak szybko!mnie osobiscie bardzo pomogli z klopotami z synem(ktory teraz jest super chlopak) ludzie!Socjal Serwis pomaga tez,nie oceniajcie tylko jesli komus odebrali dzieci,tym ktorym odebrali byl jakis powod!a osoba o niku THC niech przestanie obrazac ludzi

  • W czym tkwi problem
    3 września 2017, 13:13

    W tym, ze Polacy nie zdaja sobie sprawy z czegos co jest oczywiste dla Brytyjczykow, mianowicie: ze
    1. dziecko to istota ponizej 15 roku zycia, za ktora rodzic ponosi odpowiedzialnosc. Dziecka nie mozna zostawiac samego, ani pod opieka innego dziecka, gdyz dzieci nie potrafia wziac odpowiedzialnosci za siebie: przyklady: gdy dziecko sie zakrztusi a nie ma w poblizu osoby doroslej, dziecko moze udusic sie i umrzec.
    Od 16 roku zycia dziecko staje sie osoba dorosla i ponosi odpowiedzialnosc za samego siebie.

  • THC
    5 września 2017, 14:26

    Lepiej wyjechac, bo pozniej jak benefity zabiora i nie bedzie srodkow na zycie to przyjda po dzieci. W sumie dobrze, ze dajecie dzieciom imiona: Brajan, dzesika, w angielskich lub muzulmanskich rodzinach bedzie im latwiej wymowic ich imiona.

  • Karolina
    5 lutego, 18:54

    Dawno takich bzdur nie czytalam.nam odebrac I dzieci,Bo poszlusmy do lekarza z siniakami corki.szukalismy pomocy,zrobiono z Nas przestepcow.nigdy nie pilismy,palilismy,nigdy nie krzyknelismy na nasze dzieci.i co gowno.ss fabrykuje dowody ,klamiesz it'd.ostatecznie wygralismy nasze dzieci.a polskich konsulatow w Manchester to dno mulu "przeciez to tylko szesc miesiecy"bez dzieci.nigdy nie proscie konsulatow o pomoc,Bo Liza im dupe....nienawidze UK I lewactwa.

  • Sylvia
    20 lutego, 11:55

    Karolina mam pytanie kto Wam pomogl odzysakc dziec? Bo mojej dobrej znajomej wlasnie tez odebrali 6 tyg niemowlaka, bo poszla do lekarza po pomoc,ze cos mu sie dzieje z oczkiem. Tragedia nie wiedza jak sobie poradzic i dokad sie udac o pomoc. Kobieta jest w bardzo zlym stanie psychiocznym i martwie sie o nich.

  • Prześladowani.
    18 marca, 09:09

    Bzdura - od początku ciąży przez ponad 5 miesiący jestem nękana przez SS ponieważ 2 lata wczesniej na poufnej terapii poznawczo behawioralnej powiedziałam że mama mnie biła i że pokłuciłam się z mężem. Jesteśmy kochającym małżeństwem bez nałogów, bez benefitów, bez kartoteki, oboje pracujemy, dobrze się odżywiamy, trenujemy jogę, mamy ładne mieszkanie. We wtorek zapada decyzja o odebraniu dziecka przy porodzie. Zawiadomiliśmy konsulat że jesteśmy bezpodstawnie nękani i prześladowani na tle narodowościowymi szykujemy się do ucieczki.

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 18.06.2018
GBP 4.900 złEUR 4.289 złUSD 3.700 złCHF 3.713 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.