Menu

Dentysta sadysta

Dentysta sadysta
Czy w dzisiejszych czasach naprawdę wizyta u dentysty jest tak okropna, jak się niektórym wydaje? (Fot. Thinkstock)
Ludzie bardziej boją się leczenia zębów niż ich ekstrakcji.

Czy należy bać się dentysty?
Patrycja Karpińska w artykule „Higiena jamy ustnej według Polaka” podaje, że w świetle najnowszych badań sytuacja naszych obywateli jesli chodzi o dbałość o zęby nie wygląda zbyt różowo. Przytacza też wyniki badania „Nawyki Europejczyków związane z higieną i zdrowiem jamy ustnej”. I co? No i włos jeży się na głowie, bo prawie 50% Polaków chodzi wprawdzie dwa razy do roku do stomatologa, ale najczęściej po to, aby usunąć zęby, lub w sytuacji konieczności rozpoczęcia leczenia w przypadku stanów ropnych lub zapalnych. Badanie potwierdziło także fakt, że większość Polaków po sześćdziesiątce nie ma już własnych zębów, a protezy pojawiają się już nawet u czterdziestolatków.

Czy to jest problem jedynie Polaków? A jak jest w Wielkiej Brytanii? Przyjrzymy się stanowi zdrowotnemu jamy ustnej w tych krajach ze szczególnym naciskiem na ten problem u dzieci. Dlaczego? Bo w ich przypadku możemy jeszcze wiele zmienić, a i niejednego mleczaka lub zęba stałego możemy uratować od ekstrakcji. Poza tym małe dzieci reagują na wizytę u lekarza stomatologii dużo bardziej emocjonalnie niż ludzie dorośli. My przecież z racji wieku i rozwoju intelektualnego powinniśmy rozumieć potrzebę higieny jamy ustnej i cyklicznych wizyt u lekarza. Czy tak jest? Niestety nie. Nieraz słyszę od znajomych, że powinni pójść do dentysty, ale boją się i jeszcze poczekają. A co potem? Często jest za późno na leczenie i zęba trzeba usunąć. No i bardzo boli.

Dentysta sadysta
Badania potwierdzają, że prawie połowa naszych rodaków bardziej boi się stomatologa niż obywatele Włoch, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, czy Irlandii. Najbardziej jednak wizyt u dentysty boją się dzieci i to bez względu na kraj pochodzenia. Ale czy to one odpowiadają za brak higieny i profilaktyki swoich zębów? Niestety, to my rodzice dopuszczamy do sytuacji, w której w Polsce około 58% trzylatków i 85% sześciolatków ma ciągłe problemy z próchnicą zębów stałych i mlecznych. Wprawdzie podejmowane są akcje profilaktyczne, takie jak projekt „Dzieciństwo bez próchnicy”, realizowany przez 9 uczelni medycznych w Polsce, a finansowany przez Ministerstwo Zdrowia i Szwajcarski Program Współpracy z Nowymi Krajami członkowskimi UE, ale to nie wystarczy, kiedy u 15% dzieci zęby są tak zniszczone, że trzeba usunąć nawet kilka z nich.

Anioł nie dentysta
Rozumiemy strach dzieci, bo często sami odczuwamy lęk przed zabiegiem u stomatologa, ale trzeba go skutecznie przełamywać, a profilaktykę powinno się zaczynać u dzieci jeszcze przed pojawieniem się pierwszych zębów. Jak to zrobić? Trzeba przyzwyczajać maluchy do wizyt u dentysty już od wczesnego dzieciństwa i wyrabiać w nich nawyki systematycznego mycia dziąseł i zębów, także przy wykorzystaniu nici dentystycznych, o których istnieniu większość polskich dzieci nie ma nawet pojęcia. A co jeszcze?

Niesamowicie ważna jest postawa i podejście lekarza stomatologa do pacjentów, w tym szczególnie do małych pacjentów. Sam to wiem, bo chociaż dbam o uzębienie od wczesnych lat, to przed każdą wizytą boję się tak jak w dzieciństwie. No, ale ja mam to szczęście, że mój lekarz doktor Kinga „to anioł nie człowiek” i traktując mnie często jak dzieciaka, uspokaja, tłumaczy i znieczula tak skutecznie, że mój strach zawsze gdzieś znika. Zachowanie lekarza jest bardzo ważne, ponieważ właściwie kształtuje postawy człowieka w tej kwestii, a w przypadku dzieci wpływa przecież na ich całe życie. A jak to jest ważne, może świadczyć wypowiedź dr Donalda Ratcliffe ze Staten Island University Hospital z Nowego Jorku, przytoczona we wspomnianym na wstępie artykule, że „jama ustna jest oknem na cały organizm”.

Stomatologia w Wielkiej Brytanii
Kiedy czytamy, że jeszcze nie tak dawno w Wielkiej Brytanii usuwano dzieciom prawie milion zębów rocznie, to wierzyć się nie chce, że te statystyki dotyczyły problemu społecznego w jednym z najbardziej rozwiniętych krajów świata. Co było tego przyczyną? Przede wszystkim dieta bogata w cukry proste oraz niedostateczna higiena jamy ustnej na co dzień. Wprawdzie tysiące dzieci w UK dalej trafia do szpitali z powodu zębów, gdyż ich leczenie wymaga znieczulenia ogólnego, to trzeba nadmienić, że ich sytuacja ulega stałej poprawie i według oficjalnych raportów ich higiena jamy ustnej ma jeden z najwyższych poziomów w Unii Europejskiej.

Problem dotyczy także ludzi dorosłych. Przykładowo w latach 2008/2009 dokonano około 2 miliony ekstrakcji zębów u osób dorosłych na Wyspach Brytyjskich, co było spowodowane niewątpliwie przez złą dietę, nagminne zaniedbanie kontroli stomatologicznych oraz brak codziennych zabiegów w zakresie higieny jamy ustnej. Trzeba zauważyć, że wprawdzie władze zabiegają o zwiększenie ilości badań profilaktycznych, ale muszą brać pod uwagę także kwestie ekonomiczne przy zawieraniu kontraktów z gabinetami stomatologicznymi, co utrudnia uzyskanie oczekiwanych efektów społecznych.

Skutki zaniedbania
A czym może skutkować brak higieny jamy ustnej, bez względu na położenie geograficzne? Na pewno wadami zgryzu przy zbyt wczesnym usunięciu „mleczaków”, deformacjami i nieprawidłowym rozwojem mięśni twarzy, a nawet wadami wymowy. Choroby przyzębia natomiast mogą mieć wpływ na zwiększenie ryzyka zawału serca oraz udaru mózgu, a w konsekwencji nawracających stanów zapalnych i infekcji bakteryjnych osoby cierpiące na to schorzenia są obarczone prawie 20% ryzykiem powstania chorób układu sercowo-naczyniowego. Ale to jeszcze nie wszystko. Bakterie, które są związane z pojawieniem się próchnicy, wędrując do najdalszych części układu oddechowego mogą powodować zapalenie lub rozedmę płuc. Choroby jamy ustnej mogą też mieć związek z ryzykiem zajścia przedwczesnego porodu oraz wystąpieniem cukrzycy.

Plombowanie zębów u małych dzieci jest zbędne?
Na podstawie przeprowadzonych w przeszłości na Uniwersytecie w Manchesterze badań postawiono kilka lat temu tezę, że plombowanie zębów u małych dzieci wcale nie wpływa na zmniejszenie liczby późniejszych zakażeń próchnicą oraz ilości ekstrakcji. Jeżeli wyniki dalszych badań potwierdzą takie wnioski, to mogło by to uchronić wiele dzieciaków od cierpienia, spowodowanego bolesnym wierceniem i mechanicznym usuwaniem zepsutych zębów, zwłaszcza że ponad 30% małych Brytyjczyków cierpi na jakiś rodzaj próchnicy, a co 10 dziecko ma chociaż jedna plombę.

Która więc metoda leczenia zębów u dzieci jest najbardziej skuteczna? Dalej nie ma jednolitego stanowiska stomatologów na świecie w tej kwestii. Jedni dentyści tradycyjnie oczyszczają i wypełniają dziury plombą. Inni natomiast pozostawiają udrożniony ubytek w postaci niezmienionej, a pozostali pokrywają szkliwo zębów specjalnym rodzajem farby, która nie tylko zatyka dziurę, ale także chroni pacjentów przed rozwojem próchnicy.
Pewne jest jednak to, że właściwa higiena jamy ustnej, uczestniczenie w regularnych badaniach profilaktycznych oraz właściwa dieta może pomóc w utrzymaniu i zachowaniu właściwego stanu naszego uzębienia na długi lata.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.71 / 39

Komentarze


  • Jerzy Joniec
    26 maja 2016, 14:03

    Pani doktor Kinga naprawdę istnieje i właśnie się do niej i jej gabinetu na ulicy Pod Fortem wybieram.

  • Lol
    30 maja 2016, 09:14

    RZadko chodzę do dentysty bo jak idę to zaraz wynajduje mi jakieś dziury i to boli jak boruje

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 24.02.2017
GBP 5.101 złEUR 4.310 złUSD 4.068 złCHF 4.048 zł

Sport


Reklama