Menu

Czy kuchnia angielska jest dobra?

Czy kuchnia angielska jest dobra?
English breakfast to jedno z najbardziej znanych brytyjskich dań. (Fot. Thinkstock)
Co najczęściej mówią o angielskim jedzeniu Polacy mieszkający w Anglii? Czy można znaleźć w angielskiej kuchni coś dobrego? Kto jest smakoszem tosta z marmite?
Reklama

Angielskie jedzenie jest wstrętne, niedosolone, niezdrowe i mało wyszukane. Każdy z nas spotkał się niejednokrotnie z różnymi opiniami na temat kuchni Brytyjskiej.
Czy rzeczywiście nie znajdziemy nic smacznego do jedzenia w Anglii?

Cornish pasty. (Fot. Thinkstock)

Nam Polakom trudno dogodzić, jak nie ma na obiad mięsa schabowego z ziemniakami, albo naszych placków ziemniaczanych, gęstych zup jak krupnik czy kapuśniak, pierogów czy pomidorowej z ryżem to jest problem. Nasze jedzenie to jest prawdziwe jedzenie. Tak uważa bardzo dużo Polaków, nie to co angielskie niedoprawione, mdłe potrawy.

Czasem zapominamy, że to co dla nas jest nie do przełknięcia, jest dla rodowitych Anglików przepyszne. Czy pamiętamy o tym, że jest między nami różnica kulturowa, która ma wpływ na wiele rzeczy i też na to co znajdujemy na talerzu? Czasem mam wrażenie, że nie - i stąd się bierze krytyka brytyjskiej kuchni. A przecież każdy kraj ma swoją tradycję i swoje ulubione smaki.

W Mongolii na przykład ludzie jedzą ser wielbłądzi, który dla nas śmierdzi, a w Wielkiej Brytanii dla odmiany frytki skrapia się octem. Tak właśnie robią niektórzy, a do tego lubią chipsy o smaku octowym, dla jednych nie do przełknięcia - tak jak i świńskie skórki usmażone na głębokim tłuszczu dla innych uważane za delicje.

Autorka niniejszego artykułu musi się przyznać ze wstydem, że uwielbia jedno i drugie. Tak - ze wstydem, bo większość pytanych Polaków o to, jakie jest najgorsze angielskie jedzenie, wymienia właśnie to.

A teraz zapraszam wszystkim na krótki przegląd kuchni brytyjskiej. Zacznę od najbardziej popularnych i smacznych dań.

Roast dinner. (Fot. Thinkstock)

Roast dinner
To chyba znają wszyscy. Tradycyjny niedzielny obiad, jak i świąteczny posiłek. Według mnie bardzo dobry i zdrowy. Składa się z porcji pieczonego mięsa, (na święta jest to indyk), z pieczonych ziemniaków i warzyw jak pietruszka, marchewka, brukselka, brokuł i groszek. To wszystko podane z równie słynnym sosem gravy i z Yorkshire pudding, czyli kształtem przypominające bułeczki z ciasta naleśnikowego pieczonego w oleju w wysokiej temperaturze.

Rzeczywiście nie jest to danie mocno doprawione, Anglicy używają bardzo mało soli, ale solniczka i pieprzniczka zawsze stoją na stole, więc można doprawić według uznania. My Polacy uwielbiamy sól i chyba używamy jej za dużo, zważywszy jakie ma skutki uboczne nadmiar soli w organizmie. I o zgrozo prześcignęliśmy nawet Amerykanów pod względem ilości spożywanej soli...

Tak czy inaczej roast dinner jest godny polecenia.

English breakfast
W zasadzie powinnam od niego zacząć, jest najbardziej popularny na Wyspach. Składa się z jajek smażonych na bekonie, lub ugotowanych w koszulkach, fasolki, kiełbasek, pomidorów, pieczarek, kaszanki (black pudding), mini placków ziemniaczanych (hash browns). Taka solidna porcja dodaje energii na cały dzień. Do tego dostaniemy herbatę albo kawę, sok owocowy i tosta z dżemem pomarańczowym. Tosty są bardzo angielskie i przepyszne. Osobiście uwielbiam. Możemy jeszcze dostać na śniadanie owsiankę, dostępne są w różnych smakach, wystarczy tylko zalać mlekiem i włożyć do mikrofalówki, lub płatki zbożowe z mlekiem.

Już słyszę głosy zwolenników zdrowego żywienia: ”ależ to niezdrowe, smażone wszystko na głębokim tłuszczu, bomba cholesterolowa!”. Na jednym z blogów przeczytałam, że dla przeciętnego Europejczyka zjedzenie takiego śniadania byłoby niemożliwe. Hmmm... nie mogę się z tym zgodzić, no chyba, że nie jestem już "przeciętnym Europejczykiem".

Może to i bomba kaloryczna, ale za to jaka smaczna. Zjedzona koło południa (w wielu barach serwuje się śniadanie Full English Breakfast przez cały dzień) pozwala przetrwać aż do wieczornego posiłku bez konieczności podjadania.

Fish and chips. (Fot. Thinkstock)

Fish and Chips
Również tradycyjne, angielskie i lubiane przez wszystkich, no prawie przez wszystkich, zawsze się znajdzie jakiś polski krytykant, który przyczepi się do tego, że frytki są za tłuste i za grube. Na tym jednak polega ich urok.

Co do ryby, zgodzę się z tym, że gruba panierka nie należy do najzdrowszych, ale zawsze można ją ściągnąć i spróbować wybitnie dobrej ryby. Naprawdę polecam.

Cornish Pasty
Tradycyjny kornwalijski obiad, przygotowywany dawniej przez żony górników. Wyglądem przypomina duży pieróg, a w środku normalny obiad, ziemniaczki, mięso (najlepszy z wołowiną), warzywa z czarną rzepą na czele. Dostaniemy też wersję wegetariańską i z serem - i to wszystko zapieczone w cieście.

Cottage pie
Jest to mięso wołowe z warzywami zapieczone z ziemniakami i serem w odróżnieniu od shepard's pie, które jest z baraniny. W tradycyjnym angielskim wydaniu jest jak dla mnie trochę niedoprawione. Moi angielscy przyjaciele pokazali mi nieco zmodyfikowaną wersję ze słodkimi ziemniakami i chili. Mniam przepyszne, wołowina duszona w czerwonym winie z marchewką i pietruszką i puree z batatów, połączenie smaku lekko słodkiego z mocnym wyraźnym winnym posmakiem wołowiny i ostrością chili. Jak dla mnie rewelacja, najlepiej smakuje na drugi dzień.

Cottage pie. (Fot. Thinkstock)

Czym jeszcze się szczyci brytyjska kuchnia?

To jest mój osobisty ranking popularnych angielskich dań. Każdy na pewno ma swoją listę. Przygotowując ten artykuł znalazłam kilka ciekawych dań, których nie miałam okazji spróbować. Może wymienię kilka nazw, a któryś z czytelników, który to próbował, może zechce podzielić się swoimi wrażeniami.

I tak na początek Toad in the hole, brzmi tajemniczo, a są to kiełbaski zapiekane w cieście z ziołami w sosie cebulowym.

Beef welington to polędwica wołowa obtoczona warstwą pasztetu i zapiekana w cieście francuskim.

Bubble and squeak podsmażane resztki z niedzielnego obiadu roast dinner, z kapustą i ziemniakami.

Faggot czyli klopsy z podrobów serwowane z puree i groszkiem.

Nie wspomniałam w tym artykule o wielu ciekawych i smacznych sosach bardzo popularnych w Anglii, czyli sos miętowy do jagnięciny czy jabłkowy do wieprzowiny.
 

Tosty z marmite. (Fot. Thinkstock)

Można ją kochać albo nienawidzić
O czym mowa? O wspomnianej na początku Marmite. Jest to ekstrakt drożdżowy, produkt uboczny warzenia piwa, używany jako smarowidło na tost. I tak jak głosi reklama marmite możesz ją lubić albo nienawidzić.

Osobiście próbowałam tosta z tym wynalazkiem, kiedy położyłam cieniutką warstwę, było to zjadliwe. Zachęcona więc pierwszym sukcesem następnym razem położyłam grubszą warstwę tego mazidła, zwiodła mnie konsystencja i śliczny czekoladowy kolor. No i cóż plułam jeszcze godzinę po spróbowaniu. Raczej nie wrócę do tego przysmaku.

A ponieważ do odważnych świat należy, idę zaraz do fish and chips baru kupić piklowane jajko. Sprawdzę osobiście, czy to się nadaje do jedzenia.

A jakie są Wasze wrażenia z próbowania specjałów angielskiej kuchni?

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.3 / 23

Komentarze


  • Ehh
    14 października 2017, 10:27

    Bangers and mash,steak and kidney pie,saveloy,trifles,ethon mess,custard...

  • Roast
    14 października 2017, 12:25

    To nie pieczona pietruszka jest czescia roast dinner, a pasternak, o ktorym polska kuchnia zapomniala po || wojnie swiatowej.

  • Tomtom
    16 października 2017, 15:58

    No wlasnie "pietruszka" w Wlk. Brytanii jest warzywem malo znanym. To co autorka jadla i kupuje w sklepie to parsnip czyli PASTERNAK. Smakiem i zapachem nie przypomina kompletnie naszej pietruszki

  • Ruda
    19 października 2017, 06:15

    Ciekawy artykuł. Dla polaka mieszkajacego w Polsce przybliża sngielską kuchnie. Pieróg mnie zaciekawił.

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 25.06.2018
GBP 4.912 złEUR 4.324 złUSD 3.709 złCHF 3.757 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.