Menu

Angielski inżynier po zawodówce

Angielski inżynier po zawodówce
"Engineer" to po angielsku słowo, które ma wiele znaczeń... (Fot. Thinkstock)
Jeżeli powiedzenia się sprawdzają, to na pewno w UK ma rację bytu takowe: "Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie inżyniera". Bo Panowie po zawodówce - "inżynierami" tu automatycznie jesteście - po prostu dlatego, że naprawiając pralki, lodówki, centralne ogrzewanie, kablówkę - i co tam jeszcze - w UK jesteś nazywany "engineer".
Reklama

Chciałabym mieć funta za każdy raz, jak ktoś zapyta: „Jak jest zasadnicza szkoła zawodowa po angielsku?”, bo niezły majątek bym zebrała. I ta obsesja na temat szkół zawodowych to chyba jedyny przypadek, że ludzie celowo „obniżają” sobie kwalifikacje. Zwykle pisząc CV kwalifikacje się upiększa, podbudowuje – a tu – akurat odwrotnie.

Patrząc z angielskiego punktu widzenia, twór nieodmiennie tłumaczony przez Polaków jako vocational school w UK oczywiście - jako nazwa - nie istnieje (w artykule są podane przykłady z innych krajów), ale czy ktoś po zawodówce by napisał w życiorysie przetłumaczonym na angielski: Secondary education – i tu swoją dziedzinę: np. vehicle fitting apprenticeship - nie, nigdy w życiu! Tylko będzie nudził i nudził na jakimś forum, aż któraś z miłych pań tłumaczących z polskiego na „Penglish” (angielski zrozumiały dla Polaków, dla native speakerów może i zrozumiały, ale – dziwny) wreszcie poda to "vocational school".

Odwróćmy kota ogonem.

Piszmy CV tak , żeby było zrozumiałe dla Anglika.

1. Polska zawodówka – ale według brytyjskiego kanonu – w wykształcenie średnie się wlicza. Wykształcenie średnie od wieku jedenastu lat. Ba, nawet w cytowanym już artykule z Wikipedii mamy podane nawet że "vocational" to " post-secondary". Tak więc śmiało możemy napisać secondary education – nie twierdzimy przecież, że mamy maturę (A Levels) i śmiem przypuszczać, że jak ktoś szuka instalatora talerzy satelitarnych czy centralnego ogrzewania – czy go akurat obchodzi, czy delikwent ma maturę?

2. Zawodówka to prędzej technical college czy po prostu tech, wielu z Waszych menadżerów ukończyło takie szkoły (bez studiów, bo taki był system w UK). Ale tu powstaje problem – Anglicy w XXI wieku uciekają od określeń typu „technical school”. Szkoły coraz częściej nazywają się według marki sieci. Najstarsza „zawodówka” w UK zmieniła teraz nazwę z The Staney Technical School for Boys – na Harris Academy South Norwood. Nieodróżnialna w nazwie od innych szkół pod marką Harris – „normalnych” liceów ogólnokształcących. Przy okazji Lord Harris, założyciel tych szkół, zbił majątek na sieci sklepów z dywanami. Mamy tak częste w UK (i tak niepolskie) połączenie prawdziwego życia (pracy „ręcami”) z wykształceniem – Lord Harris (bez matury) w latach pięćdziesiątych w wieku piętnastu lat odziedziczył po śmierci ojca stoisko na rynku i dwa sklepy.

3. Może jeszcze wspomnę, że matura akurat nie jest potrzebna w UK, żeby iść na studia. Można iść jako mature student (mature znaczy: dojrzały) bez jakichkolwiek kwalifikacji. Egzamin – matura to dowód dojrzałości człowieka młodego, Anglicy zakładają, że parę(naście) lat dorosłości dało delikwentowi taką szkołę (życia), że na studia się nadaje bez formalnych umiejętności potwierdzonych egzaminami. To w kierunku młodych osób, które rok w Polsce, rok w UK– czegoś tam nie dokończyli, studia przerwali... Nie jest to koniec świata. Ale większy problem to chyba samodyscyplina (i finanse) – czy potrafisz się sam zmobilizować, bez kolegów, koleżanek? Tu chyba leży trudność raczej niż w braku kwalifikacji...

4. Co mile widziane w UK: słówka jak: engineer, apprenticeship, vocational education (nie: vocational school). Polacy podświadomie chyba tłumaczą pytanie: Jaką szkołę skończyłeś? Jeżeli ktoś jako-tako zna angielski: nie pytamy przecież *What school have you finished?* raczej już: What school have you attended? A określenia mile widziane, bo oznaczają, że delikwent jakieś praktyczne doświadczenie posiada.

5. Rozróżnienia między zawodówką a technikum szczególnie nie ma. Wyjdzie to w praniu przy angielskich kwalifikacjach – na przykład poziomie NVQ - które, zrobione na odpowiednio wysokim poziomie, mogą być nawet ekwiwalentem studiów uniwersyteckich.

6. W większości przypadków absolwenci szkół zawodowych w Polsce mogą się nazywać śmiało engineers, mechanik to po polsku...

Inżynier w słowniku

Powinniśmy się zawsze uczyć ze słowników angielsko-angielskich. Bo porównajmy sobie:

Polski Wiktionary

engineer
1. - znaczenie podstawowe, słownikowe, fiszkowe powiedzmy – inżynier,
2. - znaczenie dodatkowe (US) maszynista (kierowca pociągu),
- zero (laguna, brak) – nie ma wcale tłumaczenia: technik, monter

Angielski Wiktionary

engineer
1. A person who is qualified or professionally engaged in any branch of engineering. Nie jest powiedziane, że “musi” mieć studia.
2. na Filipinach – tytuł, pewnie jak i w Polsce. Zwróćmy uwagę na niemożliwość powiedzenia w UK „panie inżynierze”.
3. ten maszynista (US)

W słowniku Collinsa jeszcze więcej znaczeń. Dodatkowo mamy:
2. przenośnie: architekt. He was the engineer of this change.
6. saper

Polacy utykają na tym inżynierze po studiach i mamy wiele bzdurnych profesjonalnych nawet tłumaczeń, np. Royal Engineers jako *Korpus Inżynierów Królewskich* - co jest bzdurą chociażby dlatego, że wielu żołnierzy z Royal Engineers zginęło w wieku lat osiemnastu podczas I wojny światowej, więc oczywiście nie mogli być inżynierami po studiach. Byli natomiast saperami. Ale zamiast sobie poczytać czy to o historii czy też słowniki angielsko-angielskie – po co, będziemy sobie – jako tłumacze od siedmiu boleści – tłumaczyć słówko-po-słówku...

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.32 / 38

Komentarze


  • Asliker
    18 maja 2016, 10:20

    no co racja to racja. mozna tez NARIC uzyc oni w miare wiernie przekladaja nasze kwalifikacje na brytyjskie.

  • Silicone
    18 maja 2016, 18:49

    Drodzy czytelnicy nie zawracajcie sobie głowy angielskim systemem edukacyjnym w branży budownictwo . Ja jestem przerażony co się tu wyrabia . W Niemczech każdy pracodawca lub zatrudniający ludzi musi zdać egzamin z psychologii i posiadać papiery mistrzowskie . W Anglii jest pełno pracodawców lub zatrudniających ludzi jako zabójcy psychologii lub kompletnie nie przygotowani teoretycznie do sprawowania opieki nad pracownikiem . Dlatego polscy budowlańcy wybili Anglikom z głowy budownictwo. Bardzo polecam fachowców z terenów Polski przy granicy Niemieckiej. Dla mnie te osoby są najlepsze w ,,UE". Podkreślam że te osoby często wykonywały prace w Niemczech .Co jak co ale Niemcy mają najlepszy system edukacyjny w branży budownictwo.

  • Ciąg dalszy
    18 maja 2016, 18:56

    Niemiecki inżynier budowlany po studiach to już jest mistrz i cudotwórca a w przyszłości słynny lub popularny na cały świat bo tak dobrze jest przygotowany do życia w budowlance. Życzę kontaktu każdemu budowlańcowi z niemieckim inżynierem.

  • Vistula
    18 maja 2016, 20:57

    NARICu uzylem raz dla znajomego spawacza i chyba szkoda czasu na nich.
    Mysie, ze opowiesci o Niemcach cudotworcach sa (nie tylko) lekko przesadzone. A tym bardziej w tym czasie, kiedy system edukacyjny UE robi z uczniow idiotow i Niemcy nie sa tu jakims wyjatkiem.

  • Silicone
    19 maja 2016, 02:49

    Jeszcze raz podkreślam zdany egzamin z psychologii + papiery mistrzowskie i wówczas może zatrudnić pracowników. Ogólnie jest to egzamin trudny i wiele osób go oblewa . W Anglii połowa pracodawców musiała by zamknąć firmy żeby wyeliminować słynne pojęcie ,,COWBOY BILDER" które w pozostałych krajach ,,UE" nie istnieje lub jest nie dominujące.

  • Ann
    19 maja 2016, 10:34

    W UK jesli pracujesz w zawodzie np. IT lub jako inzynier przez 15 lat to nie interesuje nikogo, czy masz studia w tym zakresie, liczy sie doswiadczenie w zawodzie. A po 15 latach sila rzeczy jestes traktowany jako inzynier.

  • ? smiechu WA wa rte ?
    21 maja 2016, 14:53

    nie kompromituj sie / puk nij się w głó wke / drony,panele słoneczne,siłownie wiatrowe,najnowsze technologie świata,mam przyjemność codziennie wspólpracowac.Udowodnij matematycznie coś mądrzejszego po swojej zawodówce ?

  • Silicone
    22 maja 2016, 19:32

    Do Ann . Masz świetą i jedyną racje. Mam przed sobą jak należy wypełnić Amerykański formularz zgłoszeniowy w pozycji wykształcenie .
    ,,Doświadczenie zawodowe może zastąpić właściwe wykształcenie wyższe ;generalnie 12 lat doświadczenia zawodowego zastępuje dyplom ukończenia szkoły wyższej ". Po angielsku ,,Experience may take the place of university years, generally you would need 12 years of experience without a degree ". W Polsce i dla Polaków jest te zjawisko ogólnie nie znane .

  • Jurek
    26 maja 2016, 19:42

    .dawno tu nie bylem widze ze moja ulubiona autorka dalekj pisze.pozdrawiam
    Jurek

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 18.06.2018
GBP 4.900 złEUR 4.289 złUSD 3.700 złCHF 3.713 zł

Sport


Reklama

Drogi Czytelniku!

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych i personalizację treści marketingowych. Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Dzięki nim możemy finansować rozwój naszych usług. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Twoje dane są u nas bezpieczne.

Zezwolenie na reklamę

Dzięki personalizacji pokazujemy Ci treści lepszej jakości, a dzięki zebranym danym możemy cały czas je doskonalić. Reklamy są dopasowane do Twoich potrzeb - dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój. Dopasowanie pozwala nam wyświetlać ich mniej. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych. Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

Chcielibyśmy poinformować naszych użytkowników jakie ich dane oraz w jaki sposób są przetwarzane oraz na jakich zasadach będą przetwarzane po 25 maja 2018 r. W dalszej części można znaleźć więcej informacji na ten temat.

RODO 2018. Co to jest?

Dnia 25 maja 2018 r. wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE tzw. RODO (GDPR). Celem rozporządzenia jest doprowadzenie do pełnej harmonizacji prawa w ramach UE i swobodnego przepływu danych osobowych. W założeniu ma pozwolić mieszkańcom Unii Europejskiej na lepszą kontrolę ich danych osobowych oraz stanowić modernizację i ujednolicenie przepisów umożliwiających firmom ograniczanie biurokracji i korzystanie ze zwiększonego zaufania klientów.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie firma JD Blayer LTD - wydawca londynek.net z siedzibą w Londynie oraz nasi zaufani partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jakie dane są przetwarzane i w jakim celu?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez Londynek.net, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Dane są przetwarzane między innymi, aby:

  • - zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,
  • - pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem, Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania - oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Pragniemy też wspomnieć, że na większości stron internetowych dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych zaufanych partnerów.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz). Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.

Dlatego też proszę zaznacz przycisk "Tak, zgadzam się", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania ze strony interneowej Londynek.net oraz przez naszych partnerów w tzw. plikach cookies, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.