Menu

10 lat od zaginięcia Madeleine McCann. Co naprawdę stało się z Maddie?

10 lat od zaginięcia Madeleine McCann. Co naprawdę stało się z Maddie?
Najbliżsi Maddie wciąż mają nadzieję na jej odnalezienie. (Fot. Getty Images)
Kilkanaście milionów funtów, kilka lat śledztwa, a Maddie przepadła jak kamień w wodę. Mija dokładnie 10 lat od zaginięcia małej Brytyjki w Portugalii. Czy policja jest bliżej rozwiązania tej zagadki dekady?

Przypadek Madeleine McCann z Anglii jest chyba najgłośniejszą sprawą dotyczącą zaginięcia dziecka w Europie. Zdjęcia dziewczynki pojawiały się w mediach na całym świecie, rodzicie Maddie prowadzą kampanię na rzecz jej odnalezienia w wielu krajach, pomagają śledczy i celebryci. Pomimo zaangażowania ogromnej grupy ludzi i generowania gigantycznych środków finansowych, policja wydaje się nie być bliżej rozwiązania tej zagadki.

Co się stało?

Madeleine, córka Kate i Gerry'ego McCannów,  zaginęła 3 maja 2007 roku w portugalskim Algarve na kilka dni przed swoimi czwartymi urodzinami. Rodzice dziewczynki wyszli na kolację do odległej o 50 metrów restauracji w znanym kurorcie i co jakiś czas wracali do pokoju, aby sprawdzić, czy z dziećmi wszystko w porządku. Około godziny 22:00 okazało się, że Madeleine zniknęła, a jej rodzeństwo - bliźnięta - nadal spało.

I tu zaczyna się karuzela sprzecznych informacji. Rodzicie Madeleine przyjechali na wakacje w Portugalii z grupą przyjaciół - w sumie dziewięcioro dorosłych i ośmioro dzieci.

Już dzień od jej zaginięcia media publikowały zdjęcia. Piękna buzia, blond włosy i charakterystyczny znak na oku - twarz Maddie poznała cała Europa...

Wciąż nowe teorie

Rodzice dziewczynki - Kate i Garry - oświadczyli, że 10. rocznica zaginięcia Madeleine jest "przerażającym wyznacznikiem czasu, wykradzionego czasu".

"Dwa stany, które najprawdopodobniej będą nam towarzyszyć przy dziesiątej rocznicy, to wytrwałość i wdzięczność. Będziemy żyć dalej, próbować z całych sił, nigdy się nie poddawać i czynić najlepszym życie, jakie wiedziemy" - napisała matka Madeleine na profilu Facebooka, założonego w celu poszukiwania dziewczynki.

Najpierw informowano, że w dniu porwania dziewczynki widziano ciemnowłosego mężczyznę o wzroście 170-178 centymetrów. Podejrzany był też blondyn Robert Murat, brytyjsko-portugalski konsultant ds. nieruchomości. W końcu status podejrzanych nadano również rodzicom dziewczynki.

Z tego budynku w Portugalii zniknęła Madeleine McCann. (Fot. Getty Images)

Portugalska policja twierdziła, że Gerry i Kate McCann przed wyjściem do restauracji podali córce środki nasenne. Jedna z wersji zakłada, że dziewczynka umarła z powodu przedawkowania.

Jeszcze inna, że Maddie wypiła alkohol i po wyjściu rodziców wstała z łóżka i spadła ze schodów. Spekulowano, że rodzice, aby zatuszować swoje zaniedbanie, wymyślili historię o porwaniu. Tak przynajmniej twierdzi Goncalo Amaral, były szef miejscowej policji, który na początku prowadził sprawę zniknięcia dziewczynki.

Jego książka „Maddie: Kłamstwo o prawdzie” sprzedała się w w liczbie prawie 200 tysięcy egzemplarzy.

Detektyw, który rozpoczął śledztwo w sprawie zaginięcia Madeleine w 2007 roku, po kilku miesiącach nieudanych poszukiwań i wysunięciu oskarżeń wobec Brytyjczyków został odsunięty od śledztwa, a sprawę zamknięto ze statusem "nierozwiązana".

Pod naciskiem rodziców i ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona w 2011 roku śledztwo wznowiła brytyjska policja.

W kwietniu 2012 roku zwróciła się ona z prośbą do policji portugalskiej o ponowne rozpoczęcie dochodzenia - twierdząc, że są dowody wskazujące na to, że dziewczynka wciąż żyje.

Po 10 latach milczenie przerwała opiekunka dziecięca z portugalskiego ośrodka wypoczynkowego, w którym zaginęła Madeleine McCann. "Wciąż mam przed oczami obraz zrozpaczonych rodziców" - zdradza była niania. Według kobiety, rodzice są niewinni, a ich rozpacz nie mogła być udawana. Kobieta zdradzila, że wśród portugalskich niań ośrodek uchodził za niebezpieczny. Rok przed zaginięciem Madeleine McCann doszło tam do poważnego incydentu, podczas którego zaatakowano dziewczynę.

Niania, która nie chciała zdradzać swojej tożsamości, ale która podczas wakacji rodziny McCann wielokrotnie zajmowała się Madeleine, skrytykowała również portugalską policję za beznadziejne śledztwo, opieszałość w rozmowach ze świadkami i zbieraniu dowodów.

Najnowszy trop prowadzi do kobiety z Algarve, która ubrana była na fioletowo. Świadkowie widzieli ją pod apartamentem zajmowanym przez rodzinę McCann feralnej nocy. "Wydało mi się podejrzane, że kobieta stoi sama i przygląda się budynkowi" - zeznała Brytyjka, która zauważyła "kobietę w fiolecie".

Co wiemy?

Portugalska policja zamknęła swoje śledztwo w 2008 roku. Od 2011 roku brytyjska policja ponownie przygląda się sprawie po tym, jak McCannowie poprosili o pomoc premiera Davida Camerona.

W trakcie ponownego śledztwa przesłuchano 600 osób i podjęto nowe tropy, co sprawiło, że portugalska policja w 2013 roku ponownie otworzyła śledztwo. Przeszukano teren wokół Praia da Luz i wytypowano czterech podejrzanych, których potem oczyszczono z zarzutów. Londyńska policja wydała na poszukiwanie Madeleine już 11 milionów funtów.

Rodzice Madeleine nie porzucają nadziei. (Fot. Getty Images)

Scotland Yard poinformował ostatnio o dodatkowych 85 tysiącach funtów na opłacenie pracy czterech detektywów, którzy mają badać sprawę przez najbliższe sześć miesięcy.

W sprawie co rusz pojawiają się nowe wątki - wszystkie trzeba sprawdzić, ale jak dotąd żaden nie okazał się kluczowy.

W ciągu dekady śledztwa policja sprawdzała każdy możliwy wątek: porwanie przez pedofilów, nieszczęśliwy wypadek, morderstwo podczas kradzieży, porwanie dla bezdzietnej pary.

Dzisiaj funkcjonariusze nie mają żadnego dowodu na potwierdzenie którejś z tych teorii.

 

Zaginieni na Wyspach

Policja w Wielkiej Brytanii przyjmuje zgłoszenie o zaginionej osobie co dwie minuty. Tylko na przełomie roku 2015-16 zaginęło ponad 375 000 osób, z których połowa to dzieci.

Poszukiwaniami zaginionych na Wyspach zajmuje się Missing Persons Bureau. To tam zgłaszane są wszystkie przypadki zaginięć, jeśli ktoś nie zostaje odnaleziony w ciągu 72 godzin. 

W wielu krajach uruchomiono specjalny system poszukiwań dzieci - System Child Alert. W Europie 16 państw posiada podobne systemy - jak dotąd w 8 z nich alerty były uruchamiane przynajmniej jednokrotnie (Belgia, Republika Czeska, Francja, Grecja, Irlandia, Holandia, Wielka Brytania i Polska).

Na mocy deklaracji Parlamentu Europejskiego do programu przyłączać się będą także kolejne kraje członkowskie Unii Europejskiej. Wszystkie te kraje stosują w praktyce założenia programu, które odnoszą się do wsparcia organizacji porządku publicznego w poszukiwaniu osób zaginionych, poprzez proces natychmiastowego alarmowania społeczeństwa o zaginięciu dziecka.

Narzędziem, dzięki któremu komunikat o zaginięciu jest rozpowszechniany wśród społeczeństwa, są przede wszystkim szeroko pojęte środki masowego przekazu.

Skala zaginięć na całym świecie jest ogromna. 25 maja na świecie ustanowiono Międzynarodowy Dzień Dzieci Zaginionych i jest on okazją do wspominania tych, którzy zniknęli bez śladu.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.29 / 21

Komentarze


  • Zyzio
    3 maja, 08:42

    Ciekawe, czy kiedys sie dowiemy

Dodaj komentarz


Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 26.05.2017
GBP 4.794 złEUR 4.180 złUSD 3.725 złCHF 3.838 zł

Sport


Reklama